Tomek_Baran
dr Tomasz Baran
Ekspert ds. badań opinii i rynku
Uniwersytet Warszawski, Wydział Psychologii

.

.
[22.V.2015]

Bronisław Komorowski czy Andrzej Duda prezydentem? Trudno się oprzeć wrażeniu, że w branży badawczej przed wyborami prezydenckimi zapanowała moda na wróżbiarstwo. Takie przypuszczenie, to śmiech przez łzy. Bo dużo łatwiej jest mi się radować z przepowiedni tarota niż z magicznych przemian wyników sondażowych. Nie jestem jasnowidzem. Wolę fakty i cyfry, które opisują fakty. Lubię cyfry zbierane według metody naukowej, a ta zakłada, że różne pomiary prowadzone wg metody powinny dawać zbieżne rezultaty.

Niestety śledząc wyniki sondaży przedwyborczych widzę ewidentnie, że tak nie jest. Widzę także praktykę publikowania wyników badań tak jakby były faktami, a nie ich oszacowaniem (dla przypomnienia wynik z badania np. 47% vs 44% nie oznacza, że ten co ma 47% w rzeczywistości też naprawdę ma więcej i wygrywa, bo jeszcze mamy błąd pomiaru). I mógłbym tak jeszcze kontynuować i wyliczać to, co każdy kto powinien wie, ale o tym nie mówi. Tylko po co?

W zamian proponuję potraktować sytuację wyborów jako szansę na sprawdzenie metod pomiaru. Mamy wywiad bezpośredni wspomagany komputerowo (CAPI), wywiady telefoniczne (CATI) i znak współczesności, czyli badania on-line na panelu internetowym (CAWI). Pierwsze dwie metody to klasyka mająca swoich zatwardziałych wyznawców, którzy wszelkiego zła upatrują w badaniach prowadzonych za pośrednictwem internetu. Twierdzą oni, że w internecie (on-line) bada się tylko tzw. ”internautów”, czyli że niby takich „kosmitów”, tak jakby zupełnie zapomnieli, że penetracja internetu jest obecnie wyższa niż penetracja telefonów w czasach gdy wywiady telefoniczne zostały uznane za bezdyskusyjny standard. Nie będę się z nimi spierał. Nie chce mi się. W zamian proponuję by przemówiły fakty. Po prostu przyjrzyjmy się faktom. Porównajmy wyniki sondaży tzw. uznanymi metodami, CAPI czy CATI, z wynikami wyborów. No cóż. Tak. To śmiech  przez łzy.

Wracając do szansy. Bez dalszego komentarza zamieszczam poniżej wyniki badań preferencji i oceny debaty telewizyjnej przeprowadzone na panelu badawczym Ariadna (czyli on-line, czyli CAWI). To wyniki dwóch badań. Są to dane na temat deklarowanego poparcia dla kandydatów wśród osób zamierzających wziąć udział w drugiej turze wyborów prezydenckich. Badanie drugie zostało przeprowadzone w dniach 18-20 maja, czyli tuż po pierwszej debacie telewizyjnej (TVP i Polsat) i tuż przed drugą debatą (TVN) na losowo-kwotowej próbie Polaków w wieku od 18-tu lat wzwyż liczącej 1017 osób. Ponownie zmierzyliśmy poparcie dla kandydatów wśród osób zamierzających wziąć udział w drugiej turze wyborów prezydenckich i dodatkowo ocenę pierwszej debaty telewizyjnej (TVP i Polsat).

A teraz poczekajmy na dane z PKW po drugiej turze wyborów. Bo prezentowane poniżej wyniki to tylko oszacowania potencjalnej rzeczywistości, a dane PKW to rzeczywistość, którą zgodnie z umową społeczną uznajemy za prawdziwą. Zobaczymy wtedy na ile różne metody badania sprawdziły się w przybliżaniu owej rzeczywistości.

Być może druga debata (w TVN) coś zasadniczo zmieniła. Ale sądząc po wynikach oceny tej pierwszej, to raczej wątpię. Być może dzisiejsza propaganda w mediach wniesie jeszcze coś kluczowego. To możliwe. Tak czy inaczej przed nami szansa sprawdzenia na ile oszacowania różnych metod były bliskie rzeczywistości.

I jeszcze jedno. Podczas pomiaru nigdy nie ma 100% pewności. Można bardziej lub mniej się pomylić. Rzeczywistość sondażowa to zawsze i wyłącznie przybliżenie tej rzeczywistości jedynej i prawdziwej – egzystencji takiej jaka ona jest. Badacze pytają badanych zgodnie z metodą i opracowują zestawienia odpowiedzi. Taki urok tego zawodu. Ale niezależenie od różnic i rozbieżności – w mojej ocenie branża badawcza zdobyła nowe ważne doświadczenia zachowując przy tym fason i klasę. I tego samego życzyłbym każdej innej profesji. Zwłaszcza dziennikarzom korzystającym z anteny publicznych mediów.

.


Wyniki „surowe” (bez ważenia) uzyskane z prób losowo-kwotowych dla kwot wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

 

Badanie drugie – przeprowadzone w dniach 18-20 maja, czyli tuż po pierwszej debacie telewizyjnej (TVP i Polsat) i tuż przed drugą debatą (TVN) na losowo-kwotowej próbie Polaków w wieku od 18-tu lat wzwyż liczącej 1017 osób. Ponownie zmierzyliśmy poparcie dla kandydatów wśród osób zamierzających wziąć udział w drugiej turze wyborów prezydenckich i dodatkowo ocenę pierwszej debaty telewizyjnej (TVP i Polsat).

3 2

Badanie pierwsze – przeprowadzone w dniach 15-18 maja, czyli w okresie tuż przed i tuż po pierwszej debacie telewizyjnej Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy, na losowo-kwotowej próbie Polaków w wieku od 18-tu lat wzwyż liczącej 1011 osób.

wykres_teraz

.


Wyniki uzyskane z prób losowo-kwotowych dla kwot wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania, a następnie ważone do udziału oraz wyników poparcia w pierwszej turze wyborów prezydenckich ogłoszonych przez PKW.

 

Badanie drugie – przeprowadzone w dniach 18-20 maja, czyli tuż po pierwszej debacie telewizyjnej (TVP i Polsat) i tuż przed drugą debatą (TVN) na losowo-kwotowej próbie Polaków w wieku od 18-tu lat wzwyż liczącej 1017 osób. Ponownie zmierzyliśmy poparcie dla kandydatów wśród osób zamierzających wziąć udział w drugiej turze wyborów prezydenckich i dodatkowo ocenę pierwszej debaty telewizyjnej (TVP i Polsat).

C B

Badanie pierwsze – przeprowadzone w dniach 15-18 maja, czyli w okresie tuż przed i tuż po pierwszej debacie telewizyjnej Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy, na losowo-kwotowej próbie Polaków w wieku od 18-tu lat wzwyż liczącej 1011 osób.

A

.

Zobacz inne artykuły  >>>

2 Responses to “Wyniki sondaży przedwyborczych: metody, oszacowania i fakty”




Trackbacks/Pingbacks

  1.  I kto miał rację, czyli sondaże przedwyborcze, a wyniki drugiej tury | Tajniki Polityki