maliszewski2222

dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski

.

[7.VIII.2015]

Prezydent Andrzej Duda obiecał, że zrealizuje swoje dwa główne postulaty: obniżenie wieku emerytalnego i podwyższenie kwoty wolnej od podatku. W sondażu Ariadna sprawdzano wiarę wyborców w realizację tych obietnic i dla kontrastu także tych, składanych przez PO. Okazuje się, że obietnice PiS są uważane przez badanych za ważne, ale umiarkowanie wiarygodne, choć i tak lepiej oceniane niż te PO. W tej licytacji na obietnice PO wpadła w pułapkę, którą zastawił prezydent Andrzej Duda jeszcze podczas kampanii wyborczej.

Mam świadomość obietnic, które złożyłem. One nie są trudne do dopełnienia. Nie słuchajcie państwo tego, co opowiadają, że się nie da w Polsce obniżyć wieku emerytalnego, że nie da się podnieść kwoty wolnej od podatku, bo się budżet zawali. To bzdury” – powiedział wczoraj prezydent Andrzej Duda podczas swojego wystąpienia. „To są bzdury. Wystarczy zacząć naprawiać polską gospodarkę, a tak naprawdę pieniądze z tego systemu znajdą się natychmiast „ – dodał.

a1W sierpniowym sondażu Ariadna sprawdzaliśmy wiarę wyborców w realizację tych obietnic i dla kontrastu także tych, składanych przez PO. Skala była 4 stopniowa. Średnie dla obietnic prezydenta Andrzeja Dudy wynosiły od 2,3 do 2,4. Wiara w obniżenie wieku emerytalnego czy podwyższenie kwoty wolnej od podatku jest bardzo umiarkowana. Jak widać ogół wyborców jest dość sceptyczny co do możliwości realizacji postulatów kampanijnych. Niemniej jednak w tej licytacji na obietnice PiS wygrywa z PO, gdyż obietnice tej partii są ocenione jako mniej wiarygodne.

Podobny pomiar realizowaliśmy w lipcu. Okazuje się, że wzrasta sceptycyzm wyborców co do wiarygodności kampanijnych postulatów. Eksperci ekonomiczni, zwłaszcza ci o liberalnych poglądach, krytykowali część spośród tych sześciu obietnic jako populistyczne. Ich zdaniem, niektóre spośród tych obietnic, nie tyle są skutecznym rozwiązaniem problemów społecznych, co służą głównie zbieraniu głosów wyborców. Zaś ich realizacja wiązałaby się z kolosalnymi obciążeniami dla budżetu. Politycy, by się przed tym chronić, czasami rakiem wycofują się z wyborczych postulatów lub po wyborach wprowadzają bardziej realistyczne, kompromisowe rozwiązania.  Na przykład prezydent Andrzej Duda nie mówi już o prostym cofnięciu reformy podwyższającej wiek emerytalny, ale projekcie kompromisowym, uwzględniającym postulaty związków zawodowych – a więc uwzględniającym staż pracy.

Obietnice prezydenta Andrzeja Dudy miały istotny wpływ na wygraną w wyborach prezydenckich, choć realizacja tych obietnic nie leży w gestii prezydenta, a rządu. Wpisują się one w kampanię parlamentarną i są pułapką zastawioną na PO. Jeśli prezydent złoży ustawę zakładają obniżenie wieku emerytalnego i podwyższenia kwoty wolnej od podatku, rząd PO-PSL nie ma dobrego rozwiązania. Jeśli zrealizuje te projekty, to będzie sukces prezydenta. Jeśli zaś je odrzuci, to wówczas PiS umieści je na swoich kampanijnych sztandarach. Okazuje się, że choć ogół wyborców powątpiewa w ich realizację. To jednak nie tylko przekonują sympatyków PiS, ale także Pawła Kukiza. Na skutek  błędów Pawła Kukiza, jego sympatycy przekazują poparcie innym partiom, a bardziej przekonujące w obietnicach jest PiS niż PO. Nawet ograniczenie umów śmieciowych jest dość negatywnie oceniane przez elektorat Pawła Kukiza.

Co więcej, obietnice PiS są także nieco lepiej postrzegane przez wyborców niezdecydowanych niż postulaty PO. Wyniki te sugerują zatem, że PiS może więcej zyskiwać niż PO. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma więc duży potencjał wzrostu i może w październiku na tyle wygrać, aby rządzić samodzielnie.

Postulaty PiS zostały dobrze wyselekcjonowane, gdyż dotyczą obszarów uznawanych za ważne przez wyborców.

Sposobem PO na uniknięcie pułapki jest przekonanie wyborców, iż obietnice Andrzeja Dudy są niewiarygodne, populistyczne. Inna metoda to ucieczka do przodu, czyli koncentracja na innych tematach.  Wyborca ocenia partie z perspektywy własnych zysków i strat. Od jego wyboru będzie zależeć to, w jaki sposób publiczne pieniądze będą m.in. wydawane na różne usługi, np. opiekę zdrowotną i budowę autostrad. Kalkuluje więc tak, by wybrać taką partię, który przyniesie mu jak najwięcej korzyści. PO musiałaby wybrać tematy, które są ważniejsze dla wyborców niż te gospodarowane przez PiS. Tylko czy PO w obiecywaniu reformy ZUS, obniżaniu podatków po ośmiu latach rządów byłaby wiarygodna?

gg

*Wyniki badania przeprowadzonego w dniach 1 – 4 sierpnia 2015 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie Polaków liczącej N=1053 osób dobranych z panelu Ariadna. Próba losowo-kwotowa. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości.

Zobacz inne artykuły  >>>