W ostatnich tygodniach mediami zawładnęły sondaże polityczne. Pełnią istotną rolę zarówno w dostarczaniu informacji o preferencjach wyborczych …jak i w ich kształtowaniu. Kwestia aktualnych notowań partii w wyścigu wyborczym jest zawsze niezwykle interesująca, natomiast nie mniej ważne wydaje się być pytanie: dlaczego? Co skłania miliony wyborców do oddania głosu na kandydata „A”, nawet gdy w rzeczywistości darzą oni większą sympatią kandydata „B”? Zadajmy sobie pytanie o motywację wyborców. 

.

Podczas badania przeprowadzonego w dniach 3-10 lipca 2015 roku na ogólnopolskiej próbie (N=785 osób) postanowiono zapytać Polaków nie tylko o to, na kogo zamierzają oni zagłosować w zbliżających się wyborach – ale również: dlaczego? Badanych poproszono o zaznaczenie twierdzenia, które w lepszy sposób opisuje powody leżące u podstaw tej decyzji. Skoncentrowano się na wyborcach trzech dominujących ugrupowań politycznych: Platformy Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości oraz ruchu Pawła Kukiza. Dzięki odpowiedziom uzyskanym w tym pytaniu możliwe stało się przypisanie badanych do dwóch kategorii: wyborców szczerych oraz wyborców strategicznych.

Głosowanie szczere prezentują osoby, które zamierzają zagłosować na konkretną partię polityczną – ponieważ mają głębokie przekonanie, że jej postulaty to rozwiązanie najlepsze dla dobra Polski. Głosowanie strategiczne polega natomiast na głosowaniu „przeciwko”. Innymi słowy, jest to oddanie głosu niezgodnego ze preferencjami tylko po to, aby uzyskać korzystniejszy wynik ostateczny. W przedstawionym kwestionariuszu o motywacji strategicznej świadczyło zaznaczenie opcji „Zagłosujesz na PO – ponieważ za wszelką cenę nie chcesz dopuścić, aby do władzy doszło PiS”,  „Zagłosujesz na PiS – ponieważ przede wszystkim chcesz przerwać czas rządów PO” oraz „Zagłosujesz na formację Pawła Kukiza – ponieważ chcesz odsunąć od władzy obecne elity polityczne”. W realiach politycznych głosowanie strategiczne jest najczęściej wybierane przez elektorat negatywny konkurencyjnej partii, której wyborcy chcą za wszelką cenę uniemożliwić przejęcie władzy.

.

WYBORCY STRATEGICZNI DOMINUJĄ

Wyniki opinii zebranych od uczestników badania przedstawione są na wykresach kołowych (→). Okazuje się, że PO i PiS mają prawie identyczny rozkład wyborców szczerych oraz wyborców strategicznych: co świadczy o swoistym klinczu politycznym tych partii. Wyborcy wybierają mniejsze zło, wspierając jednak tym samym zachowanie status quo (czyli dominację obu tych ugrupowań i marginalizację mniejszych podmiotów). Potwierdzenie tej hipotezy świadczyłoby o możliwości zaistnienia radykalnych zmian na polskiej scenie politycznej dopiero w przypadku rozpadu jednego z konkurujących ugrupowań. W takim przypadku wyborcy, którzy głosowali na „tę drugą” partię (wyłącznie dla ochrony przed większym złem) – mogliby przerzucić swoje głosy na trzecie ugrupowanie, które najlepiej spełnia ich faktyczne oczekiwania.

123

Kolejnym wnioskiem płynącym z analizy uzyskanych wyników jest możliwa przyczyna przekroczenia przez PiS tzw. „szklanego sufitu” – czyli bariery pozwalającej na rządzenie Polską. Wydaje się, że bardzo dobre wyniki tej partii w obecnych sondażach wynikają nie z liczby zadeklarowanych wyborców – ale z liczby osób, które poprzez głosowanie na ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego chcą osiągnąć wyłącznie jeden cel: odsunąć od władzy PO. To właśnie ci – strategiczni – wyborcy są zapewne w dużej mierze odpowiedzialni za ostatni wzrost notowań partii Jarosława Kaczyńskiego (dużo wyższy, niż prognozy pisane w oparciu o analizę naturalnego elektoratu tej partii).

Analogicznie, prawie połowa obecnych wyborców PO to efekt długotrwałego „straszenia PiSem”. Jest to grupa, która wielokrotnie spełniała oczekiwania polityków Platformy – natomiast której liczebność dzisiaj się wyraźnie zmniejszyła. Okazało się, że nie stanowi ona grupy wyborców „wiernych”. Kryzys wywołany m.in. przez aferą podsłuchową oraz przez fatalną kampanią prezydencką spowodował, że dawni wyborcy strategiczni PO (głosujący przeciwko Prawu i Sprawiedliwości) znaleźli dla siebie nową alternatywę: ugrupowanie Kukiz’15.

Ruch Pawła Kukiza – na płaszczyźnie programowej koncentrujący się praktycznie wyłącznie wokół promocji idei JOW – stanowi swoisty fenomen ostatnich miesięcy w Polskiej polityce. Jak się okazuje, ponad 71% jego zwolenników stanowią wyborcy strategiczni: głosujący wyłącznie przeciwko obecnemu porządkowi politycznemu (czyli zarówno przeciwko PO jak i PiS). Inicjatywa doświadcza obecnie drastycznie malejących słupków w sondażach wyborczych, wydając się być ofiarą odwróconego efektu momentum. Dynamiczny spadek notowań sprawia, że kolejne osoby przyłączają się do tej tendencji – tym samym coraz bardziej pogłębiając kryzys. Pozostaje jedynie zadać pytanie o to, czy trend spadkowy ulegnie zahamowaniu w okolicach progu wyborczego. W przeciwnym wypadku można spodziewać się ostatecznej porażki inicjatywy muzyka, gdyż nikt nie głosuje strategicznie na partię – której szanse na zdobycie mandatów są marginalne. W takim przypadku głosy wyborców strategicznych (których jest jeszcze wielu w elektoracie Pawła Kukiza) zostaną przejęte przez jedną z dwóch wiodących partii (po ponownym rozważeniu „mniejszego zła”). Ewentualnie, wyborcy ci zagłosują nogami i wcale nie pójdą do urn – chcąc w taki sposób wyrazić swój brak aprobaty dla obecnej sytuacji politycznej.

.

PARTIA „IDEALNA” 

Wiedząc, że ponad połowa głosów oddawanych w wyborach parlamentarnych spowodowana jest desperacją i postawieniem na „mniejsze zło” – można zapytać o to, czym dla wyborców jest „wybór idealny”. Czyli jak wygląda partia polityczna, której program w stopniu doskonałym odpowiada poglądom i potrzebom obywateli. Jak się okazuje, na to pytanie niezwykle trudno jest znaleźć odpowiedź w spolaryzowanym świecie wyborców, których świadomość jest uwięziona pomiędzy PO i PiS.

W polskiej polityce nadal obowiązuje sposób myślenia charakterystyczny dla marketingu zorientowanego na produkt. Naturalnym produktem, który partie polityczne oferują swoim wyborcom, jest ich program – stąd często jest to element dominujący w komunikacji medialnej. Oczywistym problemem staje się jednak fakt, że w większości przypadków propozycje programowe NIE są pomysłami wyborców, ale samych polityków. Bezceremonialnie zakładają oni, co dla ich wyborców jest najlepsze. W ekonomii takie podejście jest od kilku dekad zastępowane marketingiem zorientowanym na klienta – czyli ciągłym pytaniem o oczekiwania, a następnie sprawnym ich realizowaniem.

Na potrzeby badania skonstruowano kwestionariusz, składający się z dwunastu dyferencjałów semantycznych (tj. pytań, w których badani określają swoje preferencje na osi zdefiniowanej przez dwie skrajne alternatywy).  Zagadnienia zostały tak wybrane, aby uzyskać możliwie szeroki przegląd zagadnień kontrowersyjnych i istotnych z punktu widzenia przeciętego wyborcy. Poruszone zostały m.in. kwestie: roli kościoła w życiu społeczno-politycznym, poglądów na temat konfliktu na Ukrainie czy relacji Polski z Unią Europejską.

Pełna lista użytych stwierdzeń oraz preferencje wyborców na poszczególnych skalach przedstawione są na poniższym wykresie:

4

Analizując wizerunek „idealnej partii politycznej” – wyłaniający się z odpowiedzi zaznaczonych przez uczestników badania – można wyraźne dostrzec ich preferencje. W przypadku kilku poruszonych problemów (np. kwestia wydatków na zbrojenia, relacje z Unią Europejską czy stosunek Polaków do tradycyjnych norm i wartości) nasze oczekiwania oscylują wokół „złotego środka”. W większości przypadków oczekujemy natomiast od naszych polityków zajęcia bardziej radykalnego stanowiska. Szczególnie widoczne jest to kontekście pytania o rolę Kościoła Katolickiego w ramach struktur społeczno-politycznych (zdecydowanie preferowany jest rozdział państwa od kościoła) czy w obliczu problemu napływu uchodźców do naszego kraju (postulujemy zaostrzenie przepisów). Wyraźnie chcemy też zapomnieć o minionym ustroju politycznym i nie dążymy do rozliczeń funkcjonariuszy PRLu. Poszukujemy partii, która postawi Polskę wyłącznie w roli obserwatora wobec konfliktu za naszą wschodnią granicą. Co ciekawe, Polacy wydają się być również zniechęceni procesami prywatyzacyjnymi w naszym kraju – i oczekują, że politycy zabezpieczą funkcjonowanie najbardziej istotnych sektorów usług poprzez sprawowanie nad nimi ścisłej, państwowej kontroli.

.

CZY ISTNIEJE UNIWERSALNY WIZERUNEK PARTII „IDEALNEJ”?

Przedstawione cechy wizerunku „idealnego” ugrupowania politycznego nie są jednakże gotową receptą na sukces programowy. Prowadząc takie analizy należy wziąć pod uwagę konieczność segmentacji socjo-demograficznej wyborców – gdyż oczywistością jest niemożliwość zaspokojenia potrzeb wszystkich obywateli. Kluczem do sukcesu dla każdego ugrupowania politycznego jest przede wszystkim określenie konkretnej (kluczowej) grupy wyborców, a następnie takie przygotowanie oferty programowej – aby była ona idealnie dopasowana do ich oczekiwań.

5

Kluczy do przeprowadzenia segmentacji jest wiele – natomiast dla potrzeb demonstracji przedstawiono różnice w wizerunku optymalnego ugrupowania politycznego w rozbiciu na trzy podgrupy wyborców: w zależności od miejsca ich zamieszkania. Osobno pokazano rozkład cech optymalnego ugrupowania w oczach: mieszkańców wsi i niewielkich miejscowości, osób zamieszkujących średnie miasta (10-100 tyś. mieszkańców) oraz mieszkańców dużych miast (powyżej 100 tyś.). Uzyskane wyniki przedstawione są na wykresie.

Na podstawie uzyskanych wyników można w sposób bardzo precyzyjny dostrzec np. różnice w oczekiwaniach względem polityków pomiędzy mieszkańcami najmniejszych miejscowości – a bardziej zurbanizowanych obszarów kraju. Kluczowe wydają się w tym kontekście dwie kwestie: relacji Polski z Unią Europejską oraz wizerunku państwa opiekuńczego. Pomimo wielu niewątpliwych benefitów, które stały się udziałem polskich wsi za sprawą programów europejskich, ich mieszkańcy nadal wydają się preferować eurosceptyczne postawy polityków. Są oni również bardziej skoncentrowani na problemach „tu i teraz” – silniej niż na kwestiach wybiegających w przyszłość. Wydaje się, że do pewnego stopnia odpowiada to najnowszemu programowi Prawa i Sprawiedliwości, które – zawsze kojarząc się z poglądami eurosceptycznymi – ostatnio buduje swój wizerunek partii „bliskiej wyborcom” (np. propozycja „500 zł na każde dziecko”). Wieś oraz niewielkie miejscowości są także mniej krytyczne wobec angażowania się kościoła w działania polityczne, co również odpowiada założeniom programowym PiSu. Trend wzrostowy notowań Prawa i Sprawiedliwości w sondażach wyborczych można więc przypisywać temu, że jako jedna z niewielu partii stara się ono zidentyfikować potrzeby swojego targetu wyborczego – i głośno o nich mówić w kontekście proponowanych zmian. Trudno zauważyć podobną tendencję w przypadku Platformy Obywatelskiej, która (będąc tradycyjnie partią mieszkańców dużych miast) nie odnosi się w sposób wyraźny do potrzeb swojego elektoratu.

6

.

PARTIA „IDEALNA” A REALIA POLSKIEJ POLITYKI

Ostatnią analizą przeprowadzoną w ramach badania jest porównanie wizerunku partii „idealnej” z wizerunkiem dwóch głównych graczy polskiej polityki: Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej. Grupę wszystkich osób badanych podzielono w sposób losowy na 3 podgrupy, z których każdą poproszono o ocenę cech ugrupowań: (1) hipotetycznej, „idealnej” partii politycznej; (2) PiSu oraz (3) PO. Wyniki ankiety przedstawione są za pomocą wykresu(→).

Analizując wartości poszczególnych słupków łatwo jest dostrzec wyraźnie różnice w wizerunkach obu ugrupowań, które jednocześnie leżą u podstaw tzw. „wojny polsko-polskiej”. PiS postrzegane jest jako partia zdecydowanie bardziej konserwatywna, eurosceptyczna, wspierająca Kościół Katolicki – oraz dążąca do rozliczeń z czasami PRLu. Zastanawiające jest (szczególnie w świetle ostatnich, sprzyjających tej partii sondaży) – że są to cechy zazwyczaj przeciwne do oczekiwań, które stawiamy „idealnej” w naszych wyobrażeniach partii politycznej. Fakt popularności Prawa i Sprawiedliwości można więc jedynie tłumaczyć wspomnianą wcześniej skłonnością połowy wyborców do głosowania strategicznego. Wyborcy głosują na PiS nie dlatego, że są zwolennikami tej partii – ale często wyłącznie dlatego, aby odsunąć od władzy PO.

Cóż więc jest takiego w Platformie Obywatelskiej, że jej dawni wyborcy decydują się na desperacki wybór „,mniejszego zła” w postaci Prawa i Sprawiedliwości bądź ruchu Pawła Kukiza? Czynników jest zapewne wiele, natomiast część z nich to właśnie cechy wizerunkowe. Z niniejszego badania wynika, że PO postrzegana jest jako partia skrajnie broniąca „starego porządku” – nawet w sytuacji, gdy wyborcy gwałtownie domagają się zmian. Paradoksalnie problemem stała się tutaj tradycyjna siła tej partii, która od dawna postrzegana była jako ugrupowanie przewidywalne i stroniące od rewolucyjnych pomysłów na zmiany w Państwie. Politycy przegapili moment, gdy ich wyborców dopadło znużenie stanem istniejącym – i zaczęli oczekiwać zupełnie nowej jakości w rządzeniu. Potwierdzeniem tej teorii jest fakt zauważalnych skoków w notowaniach PO po wprowadzaniu głośnych zmian personalnych, np. niedawnej rekonstrukcji rządu. Były to jednak zwroty przyciągające jedynie chwilowo uwagę wyborców, podczas gdy oni domagają się głębszych i bardziej wyrazistych „nowych kierunków”. W sytuacji, gdy nie otrzymują tego od PO – ich naturalnym kierunkiem migracji jest ugrupowanie Pawła Kukiza lub Prawo i Sprawiedliwość (które skrupulatnie starają się wypełnić tę niszę).

Podstawowe sugestie, które z niniejszego badania płyną dla spin doktorów Platformy Obywatelskiej, to przede wszystkim odejście od skręcania w stronę radykalnego liberalizmu i zerwanie z wizerunkiem partii sprzyjającej tylko ludziom bogatym. Wydaje się też, że – wbrew oczekiwaniom większości wyborców – PO wyraźnie odchodzi od podstawowej identyfikacji z polskością: rozumianą jako troska o dobro polskich obywateli w starciu w kulturą i interesami globalnymi. Przejawia się to np. w kontekście zarzutów o popieranie masowej prywatyzacji i wyprzedawania majątku państwowego, które coraz częściej wymieniane są jako powody nie głosowania na PO. Inne przykłady takich działań to niedawno wyrażona przez premier Ewę Kopacz przychylność wobec uchodźców z północnej Afryki – co natychmiast posłużyło opozycji do sugerowania, że „rząd bardziej sprzyja obcokrajowcom niż pogrążonym w kłopotach polskim obywatelom”. Receptą na sukces Platformy Obywatelskiej wydaje się więc być odbudowanie wizerunku „obywatelskości” i rzeczywistej troski o przeciętnych mieszkańców naszego kraju.

.

Nota metodologiczna

Badanie przeprowadzono w dniach 3-10 lipca 2015 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie 785 osób (471 kobiet i 314 mężczyzn w wieku od 18 do 76 lat), wybranych w sposób losowy spośród użytkowników portalu Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research. Podczas realizacji badania kontrolowano zmienne socjo-demograficzne osób uczestniczących (płeć, wiek, poziom wykształcenia i miejsce zamieszkania).

Pomiar wizerunkowy mierzony był za pomocą metody własnej: 7-stopniowych dyferencjałów semantycznych. Jedna jednostka przedstawiona na wykresach odpowiada odchyleniu o pojedynczy stopień od wartości neutralnej (4).

.

Maciej Kościelniak
PhD Candidate

University of Social Sciences and Humanities
Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej
mkoscielniak@swps.edu.pl

.

Zobacz inne artykuły  >>>

Trackbacks/Pingbacks

  1.  W poszukiwaniu partii idealnej… Dlaczego wybieramy „mniejsze zło”? | POLITIKAL: O polityce tylko pozytywnie!
  2.  ray ban sunglasses sale
  3.  lace wigs
  4.  Nietypowy komentarz powyborczy | Libertarianin - serwis imienia Murraya N. Rothbarda