.

maliszewski2222

dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. marketingu politycznego
Uniwersytet Warszawski

.

Tomasz_Jurkiewicz
dr Tomasz Jurkiewicz
Statystyk
Uniwersytet Gdański
.

,

[2.XI.2014]

W ciągu dwóch miesięcy kampanii PO wyprzedziła PiS w sondażach, dzięki temu PO może zwyciężyć podczas wyborów samorządowych w 9 sejmikach wojewódzkich, zaś PiS w 7, według symulacji przygotowanej przed dr Tomasza Jurkiewicza i dr hab. Norbert Maliszewskiego. Podczas kampanii zyskało nieznacznie SLD, PSL ma stabilne poparcie mimo problemów ministra Sawickiego, zaś dla Nowej Prawicy trend spadkowy może być prognozą złych rezultatów wyborczych. W ciągu tych dwóch tygodni decyzję podejmują wyborcy ostatniej chwili, którzy mogą przechylić szalę zwycięstwa. Tylko, czy pójdą zagłosować?

Już za dwa tygodnie odbędą się wybory około 2,5 tys. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, a także prawie 47 tys. radnych gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich. Dla partii politycznych to nie tylko próba uzyskania władzy w samorządach, ale test popularności przed wyborami parlamentarnymi. Najprostszym wskaźnikiem powodzenia, z którego będą starać się skorzystać partie, są wyniki w sejmikach wojewódzkich. W 2010 roku, chociaż lokalne komitety zebrały prawie 15%, ale głosy się rozproszyły i dało to zaledwie 20 mandatów, czyli 3,6% całej puli. Zakładając, że w 2014 roku będzie podobnie, ogólną prognozą dla sejmikowych rezultatów są sondażowe trendy poparcia dla partii politycznych (na ten temat także pisał Michał Zieliński http://tajnikipolityki.pl/efekt-tuskopacz/).

PO_o_wlos_przed PiS

Dla Platformy Obywatelskiej można obserwować trend rosnącej popularności. Tuż po oficjalnym rozpoczęciu kampanii (27 VIII), Donald Tusk awansował na stanowisko szefa Rady Europejskiej. Wtedy byli wyborcy PO dali tej partii nowy kredyt zaufania. Premier Ewa Kopacz nie tylko utrzymała to poparcie, ale jeszcze go powiększyła i od miesiąca PO ma dość stabilną przewagę nad PiS (2 pkt proc.). Główny przekaz PiS (hasło „Słuchać Polaków. Zmieniać Polskę”), odnoszący się do społecznej wrażliwości, został skutecznie przysłonięty przez ofensywę Ewy Kopacz (hasło: „Bliżej ludzi”), która w rozumieniu potrzeb Kowalskich wydaje się być bardziej kompetentna niż Jarosław Kaczyński. Wprawdzie PiS traci nieznacznie, ale przynajmniej na dwa tygodnie przed końcem kampanii, sondaże nie wskazują na to, aby politycy tej partii potrafili przejąć inicjatywę, narzucić swój temat.

Na zmianach na scenie politycznej zyskuje w niewielkim stopniu SLD. Wyniki sondaży pokazują, że Polacy obawiają się rosnących kosztów embarga na polskie produkty ze strony Rosji, deklarują obawy wobec dużego zaangażowania polskiej dyplomacji w bycie ambasadorem na Ukrainie, co jest zgodne z linią SLD. W tę strategię wpisuje się też krytyka poczynań ministra rolnictwa Marka Sawickiego. Na problemach z konsekwencjami embarga sondażowo nie traci PSL, gdyż ma silnie zidentyfikowanych z partią wyborców, ale pytanie, czy będą oni na tyle zmobilizowani, aby ruszyć do urn.

Pozostałe partie w sondażach nie przekraczają 5% progu wyborczego, zaś trend dla lokalnych komitetów trudno obserwować, gdyż takich badań jest jak na lekarstwo (np. wg ostatniego sondażu IBRiS dla Rzeczpospolitej poparcie dla lokalnych komitetów to 9% i zmalało od ostatniego pomiaru o 3 pp); symulacja na podstawie ostatniego z tego typu sondaży była publikowana na www.tajnikipolityki.pl (remis-oznacza-przegrana-pis).

Znaczenie nawet niedużych zmian poparcia można prześledzić, gdy sondażowe średnie zostaną przeliczone na mandaty (z końca sierpnia, września i października). Metoda przygotowywania symulacji była już opisywana (po-wygrywa-z-pis-96-korekta-na-niedoprzeszacowanie-sondazy), w skrócie: odbywa się zgodnie z modelem opierającym się na wyborach samorządowych 2010 roku i ostatnich wyborach do Europarlamentu (z poprawką na niedoszacowanie/przeszacowanie partii). W przybliżeniu podział mandatów z do sejmików wojewódzkich pokazano w poniższej tabeli.

 

PO_o_wlos_przed PiS_1
PO_o_wlos_przed PiS_2
PO_o_wlos_przed PiS_3

Sondażowy wzrost PO w trakcie kampanii to około 3 pp i spadek PiS o 1,5 pp. Wprowadza on duże zmiany w podziale mandatów. Jeszcze pod koniec sierpnia PiS uzyskałoby o 9 mandatów więcej od PO, zaś według ostatnich sondaży przeliczonych na mandaty, liderem byłoby PO (219).

Ważniejsza niż ogólna liczba mandatów w całym kraju są zwycięstwa w poszczególnych województwach, a zwłaszcza możliwości stworzenia koalicji rządzącej. PO pod względem liczby mandatów wygrywa w 9, a PiS w 6 województwach. W świętokrzyskim jest remis, gdyż  PiS i PSL mają po 11 mandatów.

Biorąc pod uwagę możliwości koalicyjne tych partii, PiS prawdopodobnie będzie rządzić tylko w czterech województwach (lubelskim, podkarpackim, małopolskim i podlaskim). SLD, PSL raczej będą wchodzić w koalicję z PO niż PiS. Zatem PO mogłoby rządzić samodzielnie lub w koalicjach nawet w 12 województwach.

Obserwowanie wpływu sondażowej zmiany na podział mandatów to może być podstawa dla wyznaczenia tzw. „województw bitewnych” (a w obrebie nich okręgów). Są to te miejsca, w których różnica pomiędzy partiami, np. PiS a PO (lub ewentualną koalicją z PSL, z SLD) jest na tyle nieduża, iż otwarta pozostaje kwestia wygranej w danym województwie.  Ponadto, dobry rezultat zwiększa możliwości koalicyjne danej partii, jest szansą na przełamanie ogólnopolskiego klucza (np. PiS i SLD – czysto teoretycznie, a więc abstrahując od realiów, taka koalicja była możliwa jeszcze w sierpniu w łódzkim; teraz już nie miałaby większości). Czasami jest to kwestia symbolicznego zwycięstwa, np. w mazowieckim (jeszcze dwa miesiące temu przewaga PiS nad PO to były 4 mandaty, w listopadowej symulacji już tylko jeden). Czasami zaś, przeliczenie sondaży na mandaty może przynieść niespodzianki. Dwa miesiące temu wygrana w małopolskim PiS (21 mandatów, PO – 14) była niemal pewna. Według obecnej symulacji PiS miałoby 20 mandatów, a PO i PSL w sumie 19.

Trwa kampania,  pozostają osoby niezdecydowane, a ich liczba według deklaracji zmalała z 15% do 13%. Jeśliby poszli zagłosować, to mogłoby zmienić układ wyników, ale na ogół tylko niewielka część z nich to czyni. Inną kwestią jest też mobilizacja elektoratów partyjnych, a to może być powód różnicy pomiędzy sondażowym a realnym rezultatem. Widać, że niewielkie zmiany poparcia mają duży wpływ na podział mandatów, układ sił w województwach, więc ta walka powinna trwać do ostatniego momentu.

.

Zobacz inne artykuły >>>