maliszewski2222
dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski
[27.VIII.2015]

Obniżenie wieku emerytalnego zdaniem 62 proc. badanych to najważniejsze pytanie dwóch referendów. Referendum wnioskowane przez prezydenta Andrzeja Dudę jest lepiej oceniane (64 proc. pozytywnych ocen) i więcej osób jest skłonnych na pewno w nim uczestniczyć (45 proc.) niż tym 6 września (42 proc. pozytywnych ocen i 35 proc. frekwencja). Sześć pytań referendalnych zyskuje poparcie większości społeczeństwa, ale ze względu na frekwencję, tylko to proponowane przez prezydenta Andrzeja Dudę byłoby wiążące. Nie będzie jednak, gdyż jego przeprowadzenie byłoby pułapką dla PO, więc Senat prawdopodobnie odrzuci wniosek o referendum.

Które sprawy są Twoim zdaniem tak bardzo ważne, że warto dla nich przeprowadzić ogólnopolskie referendum?  Takie pytanie zadano w badaniu Ariadna przeprowadzonym w dniach 22  – 24 sierpnia 2015 roku ogólnopolskiej próbie Polaków (N=1023).

Jako zdecydowanie najważniejsze badani uznali obniżenie wieku emerytalnego i powiązanie uprawnień emerytalnych ze stażem pracy (62 proc), czyli pytanie prezydenta Andrzeja Dudy.

Kolejne problemy były wskazywane już znacznie rzadziej i te odsetki były podobne, m.in.: rozstrzygnięcie niejasności prawnych na korzyść podatnika (41 proc.), zniesienie obowiązku szkolnego sześciolatków i przywróceniem obowiązku szkolnego od 7. roku życia (40 proc.), finansowanie partii z budżetu (39 proc.).

Waga kwestii obniżenia wieku emerytalnego zadecydowała o ocenie pomysłów przeprowadzenia referendum 6 września i 25 października. Referendum prezydenta Andrzeja Dudy było oceniane lepiej (64 proc. pozytywnych ocen) niż to wnioskowane przez prezydenta Bronisława Komorowskiego (42 proc. pozytywnych ocen).

Najważniejsza w referendach jest frekwencja. Przekroczenie 50 proc. powoduje, że referendum jest wiążące. W szacowaniu frekwencji bierze się pod uwagę odpowiedzi osób, które są zdecydowane wziąć udział w referendum. To 6 września prawdopodobnie nie będzie wiążące. Przekonanie to działa jak samospełniające się proroctwo, więc frekwencja może się okazać znacznie niższa niż deklarowane 35 proc. Tym bardziej, że istnieje zjawisko spirali milczenia – czasem wstyd się przyznać, iż nie spełni się obywatelskiego obowiązku.

Prawie połowa osób (45 proc.) deklaruje udział w referendum 25 października. Biorąc pod uwagę to, że byłoby ono w dniu wyborów, to prawdopodobnie referendum prezydenta Andrzeja Dudy mogłoby przekroczyć 50 proc. próg i być wiążące.

Kwestia spodziewanej frekwencji różni te referenda. Takiej różnicy nie wnosi sposób odpowiadania na pytania, bo większość społeczeństwa jest za każdą z sześciu poruszonych kwestii. Największe poparcie zyskuje znów kwestia obniżenia wieku emerytalnego (82 proc.), a także zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków (78 proc.). Te różnice procentowe nie są duże, jedynie wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych do Sejmu cieszy się nieco mniejszą aprobatą (61 proc.). Tylko wcześniej zadane przez nas pytanie o wagę problemu daje informację, jakie kwestie mogą mieć istotne znaczenie polityczne.

Istotne znaczenie polityczne ma zatem problem obniżenia wieku emerytalnego. Co więcej, za obniżeniem wieku emerytalnego i powiązaniem uprawnień emerytalnych ze stażem pracy są nie tylko wyborcy PiS (89 proc.), ale także PO (59 proc.) i przechwytywany przez PiS elektorat Kukiza (93 proc.).

Platforma nie może sobie pozwolić na to, aby październikowe wybory stały się plebiscytem za lub przeciw obniżeniu wieku emerytalnego. Wówczas to PiS mógłby zyskać dodatkowe głosy wyborców niezdecydowanych i osiągnąć wynik dający samodzielną większość. Dlatego PO zapewne odrzuci wniosek o referendum w Senacie. PiS wówczas stwierdzi, iż rolę referendum odgrywają same wybory. Pytania referendalne umieści na swoich kampanijnych sztandarach. Dodatkowo, odrzucenie referendum w Senacie będzie powodem oskarżeń kierowanych w stronę PO, iż nie jest partią obywatelską. Pomimo wszystko, straty partii rządzącej w wypadku tego drugiego rozwiązania będą mniejsze niż zgoda na plebiscyt w sprawie obniżenia wieku emerytalnego. Mrzonką jest zaś rozwiązanie polegające na dopisaniu kolejnych pytań do referendum, gdyż PO nie ma tak atrakcyjnych społecznie kwestii, aby przebić PiS.

Oba referenda stały się elementem gry wyborczej. Co więcej, pytania w nich zawarte to kwestie typowe dla kampanii parlamentarnej, więc to raczej wybory a nie referendum powinny je rozstrzygać. Nawet dobór i sposób stawiania pytań świadczy o kampanijnej intencji wnioskodawców. Pomysły prezydenta Bronisława Komorowskiego, jak i prezydenta Andrzeja Dudy uderzają w instytucję referendum, sprzyjają degradacji jej znaczenia. Na koniec warto wskazać jedną ogromną zaletę wyścigu na referenda. Powoduje on, iż debata publiczna dotyczy konkretnych problemów, a nie objazdów kandydatów w terenie, smaku kotletów, przysłowiowego koloru koszul.

Badania przeprowadzone w dniach 22 – 24 sierpnia 2015 roku na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1023 osób, dobranej z panelu Ariadna metodą CAWI. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

Pobierz raport: Referenda w Polsce – wyborcy >>>

Pobierz raport: Referenda w Polsce – elektoraty >>>