maliszewski2222

dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski
.

.

[26.IX.2015]

Prezydent Andrzej Duda cieszy się zaufaniem 43 proc. badanych w sondażu Ariadna zrealizowanym 18-21 września. Traci w porównaniu do sierpnia 3 punkty procentowe. Krytykowane są jego związki z Prawem i Sprawiedliwością. Prezydent stoi przed dylematem. Z jednej strony pomoc PiS w kampanii to starta zaufania, czyli ścieżka prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Z drugiej jednak strony wygrana PiS to możliwość realizacji obietnic z kampanii, od których uzależnił dalsze pełnienie swojej funkcji.

1

Prezydent Andrzej Duda cieszy się zaufaniem 43 proc. badanych w sondażu Ariadna zrealizowanym 19-21 września na zlecenie www.tajnikipolityki.pl. Prezydent traci w porównaniu do sierpnia 3 punkty procentowe. O tyle samo wzrosła liczba mu nieufających (nie ufa mu 33 proc. respondentów).

Prezydent Andrzej Duda we wrześniu przedstawił założenia do projektu ustawy o wieku emerytalnym. Prezydent zaznaczył, że chciałby, by ustawa została uchwalona jeszcze w tej kadencji Sejmu. Jest ona oczekiwana przez dużą część wyborców, zwłaszcza PiS, lecz kontrowersyjna ze względu na koszty i skutki dla systemu ubezpieczeń społecznych. Biorąc pod uwagę to, iż złożenie projektu ustawy miało miejsce na miesiąc przed wyborami, prezydent był krytykowany za wpisanie się w działania kampanijne PiS. Ponadto, przedstawiony projekt zawierał błędy rachunkowe, które wytykali eksperci otoczeniu prezydenta.

To nie jedyny powód krytyki prezydenta w ostatnim miesiącu. Tygodnik Newsweek zarzucał prezydentowi, że na koszt podatnika podróżuje w prywatnych sprawach do Poznania i sześć razy spał w tamtejszych hotelach na koszt Kancelarii Sejmu.

Prezydent Andrzej Duda był wręcz pod obstrzałem krytyki przez polityków PO po swojej wypowiedzi podczas wizyty w Wielkiej Brytanii „Ja nie mam dzisiaj odwagi powiedzieć: wracajcie do kraju.” Niektórzy wręcz nazywali te słowa „skarżeniem się na własny kraj”.

Ciekawe, że ta krytyka nie wpłynęła znacząco na ocenę aktywności publicznej prezydenta Andrzeja Dudy. 47 proc. respondentów ocenia ją pozytywnie (zmiana 1 punkt proc.), a 26 proc. negatywnie.

Sumując te dwa rezultaty, nie są one bardzo negatywne dla prezydenta Andrzeja Dudy, ale powinny być dla niego swoistym ostrzeżeniem.

Przed prezydentem stoi dylemat, jak pogodzić postulat bycia prezydentem wszystkich Polaków, zasypywania społecznych podziałów, z zaangażowanie w kampanię PiS.

„Jak oceniasz relacje prezydenta Andrzeja Dudy z Prawem i Sprawiedliwością?” 38 proc. respondentów ocenia negatywnie, co oznacza przyrost o 7 punktów procentowych.

Zrozumiałe politycznie jest to, że Andrzej Duda chciałby współpracować z Beatą Szydło jako premier. To wraz z nią mógłby realizować wyborcze obietnice, m.in.: cofnięcie ustawy o podwyższeniu wieku emerytalnego, czy podniesienia kwoty wolnej od podatku. Jeden cel trudno pogodzić z drugim: mieć ciastko i zjeść ciastko. Owszem, wygranym się wiele wybacza, więc dla prezydenta Andrzeja Dudy może być ważniejsza realizacja obietnic wyborczych, ale bardzo łatwo wówczas stracić społeczne poparcie i potem trudno przeprowadza się zmiany.

Zrzut ekranu 2015-09-28 o 11.03.10

Błędem było nocne spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Zgodnie z rezultatami tego badania, prezydent Andrzej Duda będzie dalej tracił zaufanie ze względu na zbyt bliskie relacje z PiS. Ponadto, spotkanie uwiarygadnia narrację polityków PO, iż prezydent nie jest politykiem samodzielnym.  Prezydent jest pod obstrzałem krytyki, ale jego otoczenie niemal do tego prowokuje, gdyż popełnia bardzo dużo błędów.

Powodem spadków zaufania może być też kampanijny spór pomiędzy prezydentem a premier Ewą Kopacz. Jest on dysfunkcjonalny społecznie, ale marketingowo może być korzystny dla PiS. Jeśli dwóch się bije, opinia publiczna polaryzuje swoje postawy i przypisuje im poparcie, a tracą mniejsze partie. Ponadto, Polacy nie chcą konfliktów, trudnej kohabitacji przez kolejne 4 lata. Nie zmienią przecież prezydenta, a mogą jedynie zagłosować przeciw premier Ewie Kopacz.

Koszt tego sporu dla prezydenta jest duży. Andrzej Duda ma profil ufających mu osób niemal taki sam jak PiS (np. w badaniu CBOS ufają mu bardziej osoby ze wsi i małych miejscowości niż dużych miast; osoby o podstawowym wykształceniu a nie wyższym; osoby mniej zarabiające niż z wyższymi dochodami).

Prezydent Lech Kaczyński rozpoczynał urzędowanie z zaufaniem na poziomie 66  proc., a w marcu 2010 roku pozytywne postawy deklarowało już tylko 36 proc. badanych (CBOS). Aleksander Kwaśniewski w 1995 roku cieszył się zaufaniem 58 proc., a po dwóch kadencjach poprawił notowania i na koniec ufało mu 73 proc. badanych.

Bardzo gorąca kampania z pewnością tworzy takie zagrożenie, że prezydent Andrzej Duda podzieli los prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wstępnym potwierdzeniem dla tej tezy są rezultaty badania TNS. W pierwszych miesiącach urzędowania  prezydent Andrzeja Dudy uzyskał 36 proc. pozytywnych ocen. Podobny wynik na początku prezydentury (39 proc.) miał Lech Kaczyński, natomiast Aleksander Kwaśniewski był znacznie lepiej oceniany  (61 proc.).

Prezydent Andrzej Duda musi więc zastanowić się jak rozwiązać dylemat: prezydent wspólnie z PiS zrealizuje swoje obietnice, ale raz zbudowany wizerunek prezydenta jednej opcji, potem trudno zmienić.

.

Raport prezentuje wyniki badania przeprowadzonego w dniach 19-21 września 2015 roku na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1173 osób, dobranej z panelu Ariadna metodą CAWI. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.


/fot/ Andrzej Duda/facbook