maliszewski2222
dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski
 .

.

 
[29.03.2016]

73 proc. badanych sondażu Ariadna twierdzi, iż Polska nie powinna przyjmować uchodźców z Bliskiego Wschodu. Po zamachach ten odsetek rośnie. Podstawowym motywem niechęci jest bowiem strach przed terroryzmem (78 proc.). Badani chcą renegocjowania kwot uchodźców, referendum w tej sprawie. Kryzys migracyjny jest najważniejszym problemem politycznym UE i będzie coraz bardziej istotny w Polsce.

Zrzut ekranu 2016-03-23 o 12.20.45

Trzy czwarte respondentów sondażu Ariadna (73 proc.) twierdzi, iż Polska nie powinna przyjmować uchodźców z Bliskiego Wschodu. Badanie było realizowane 19-21  marca po szczycie Rady Europejskiej. Przywódcy państw UE zaakceptowali porozumienie z Turcją o współpracy w celu zahamowania fali migracji. Zakłada ono, że migranci, którzy nielegalnie przedostaną się na greckie wyspy, będą odsyłani do Turcji. W zamian UE ma wkrótce zacząć przejmować syryjskich uchodźców bezpośrednio z tureckich obozów. To porozumienie nie zmieniło postaw osób badanych, a wręcz przeciwnie niechęć jeszcze wzrosła. Po tragedii w Brukseli ten odsetek przeciwników może jeszcze się powiększyć. Po  masakrze w Paryżu odsetek przeciwników przyjmowania uchodźców wzrósł aż o 10 punktów procentowych (i do tej pory utrzymuje się na podobnym poziomie).

Niechęć dla przyjmowania imigrantów nie tylko dotyczy wyborców PiS (83 proc.) i Kukiz’15 (90 proc.), ale także sympatyków PO (59 proc.) i Nowoczesnej (53 proc.). Podstawowym jej motywem jest strach przed zamachami. Aż 78 proc. badanych uważa, że przyjmowanie uchodźców może spowodować poważny wzrost zagrożenia terrorystycznego w Polsce. Jest to myślenie uproszczone. Oczywiście terroryści mogą umieszczać wśród uchodźców tzw. „śpiochów”. Niemniej jednak uchodźcy z Syrii są na ogół ofiarami wojny domowej, uciekają przed terroryzmem Państwa Islamskiego.  Więcej nawet, dla terrorystów korzystne są anty-emigracyjne nastroje. Nienawiść wobec uchodźców,  antymuzułmańskie sentymenty mają prowokować do swoistej kulturowo-religijnej wojny, która osłabiałaby UE, służyła celom Państwa Islamskiego.

t

Kryzys migracyjny jest najważniejszym problemem politycznym UE i staje się coraz bardziej istotny w Polsce. Nie dotyczy to tylko polityki zagranicznej, ale także wewnętrznej. Przed rządem Beaty Szydło stoi dylemat: jak odpowiedzieć na społeczne oczekiwania i nie wpaść w pułapkę „ksenofobów” na europejskiej arenie politycznej.

Ponad dwie trzecie badanych (70 proc.) sądzi, że rząd PiS powinien renegocjować kwotę przyjmowanych przez Polskę uchodźców. Tylko 17 proc. jest za tym, aby realizować ustalenia rządu PO-PSL.

Zrzut ekranu 2016-03-23 o 12.21.12

Minister Witold Waszczykowski deklarował jeszcze przed paryską tragedią, że Zjednoczona Prawica będzie respektować umowę zawartą przez rząd PO-PSL. Niemniej jednak akcentował konieczność zaostrzenia polityki migracyjnej w celu zagwarantowania bezpieczeństwa. Ten postulat wybrzmiewał także podczas ostatniego szczytu Rady Europejskiej. Nie dzieje się tak bez powodu. To głównie PiS gospodaruje niechęć wobec przyjmowania uchodźców (Rys. 4.)

Nastroje niechętne uchodźcom stara się gospodarować nie tylko PiS, ale także  Kukiz’15. Co więcej, próbuje przejąć część elektoratu PiS. W czasie sporu o Trybunał Konstytucyjny notowania partii rządzącej nie zmieniały się istotnie. PiS miało wysokie poparcie nie tylko dzięki realizowaniu obietnic socjalnych, ale powodem był silna polaryzacja postaw społecznych. Wyborca PiS popierał rząd „na dobre i na złe”. Polacy są jednak zmęczeni konfliktem o TK i szukają kompromisu. Taki zaś zaproponował Paweł Kukiz. Efektem były wzrosty notowań Kukiz’15 w sondażach TNS i CBOS. Konsekwentnie, Paweł Kukiz rozumiejąc ten trend zaczął krytykować PiS za nepotyzm i chciał odwołania ministra skarbu. Kolejnym elementem jest postulat referendum w sprawie nieprzyjmowania uchodźców. PiS jako partia rządząca nie może przyjąć tak skrajnej jak Kukiz ’15 linii, a ma ona poparcie aż 66 proc. respondentów.

k

Temat kryzysu migracyjnego stanie się istotny dla PiS także z innych powodów. Problemem dla partii rządzącej jest procedura praworządności, którą rozpoczęła Komisja Europejska. PiS chętnie ten temat przysłoni bezradnością UE w sprawie kryzysu migracyjnego i nieumiejętnością zwalczania takich zagrożeń, jak terroryzm. Na przypisywanie bezradności UE przez badanych wskazuje odpowiedź na pytanie o prawdopodobieństwo poradzenia sobie z kryzysem (Rys. 6.). Ma ono charakter projekcyjny. 65  proc. sceptyków to wyraz społecznego pesymizmu w sprawie możliwości rozwiązania kryzysu przez UE, a nie ekspercka ocena.

eu

Podsumowanie. W sytuacji poczucia zagrożenia rosną oceny partii rządzących. To może dać oddech PiS, które jest w defensywie po krytyce związanej z działaniami wobec TK. Partia rządząca może lepiej wytłumaczyć intencje tak kontrowersyjnych projektów, jak np. ustawa inwigilacyjna. Temat ten także sprzyja zmianie postrzegania polityki zagranicznej PiS. To wspólny front z państwami Grupy Wyszehradzkiej doprowadził do racjonalizacji polityki migracyjnej. Nawet porozumienie z Turcją, które zakłada odsyłanie migrantów do tego kraju, jest zgodne z wcześniejszą linią PiS, a nie kanclerz Angeli Merkel. Nie zmienia to jednak faktu, iż Polska jest krytykowana za brak solidarności, w trudnej sytuacji UE. Ta zaś może coraz bardziej dotykać Polaków. To temat na osobny artykuł, ale m.in. kryzys migracyjny daje paliwo populistom w UE, może wzmacniać nastroje anty-unijne (problem Brexitu), prowadzić do powrotu do kontroli na granicach między państwami strefy Schengen, a nawet powstania szlaku migracji uchodźców przechodzącego przez terytorium Polski. Podobnie może rosnąć znaczenie wojny z terroryzmem, nawet jeśli się wykluczy czarne scenariusze w Polsce, to kwestia bezpieczeństwa, zwłaszcza w okresie szczytu NATO, może okazać się niezwykle istotną.  Służby ostrzegają (patrz: Rzeczposopolita), że ryzkowna jest organizacja m.in. Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Rząd PiS zamierza stworzyć specjalną ustawę antyterrorystyczną. Temat bezpieczeństwa stanie się przez długie miesiące jednym z najważniejszych.

Badanie przeprowadzono na zlecenie www.tajnikipolityki.pl w dniach 19-21 marca 2016 roku na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1026 osób, dobranej z panelu Ariadna metodą CAWI. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.