maliszewski2222
dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski

.

[13.01.2016]

Sondaż Ariadna przeprowadzono po tym, jak prezesem TVP został Jacek Kurski. Ogólna ocena funkcjonowania mediów publicznych w Polsce jest raczej pozytywna, ale zależy od preferencji partyjnych. Nie zmieniła się w ciągu miesiąca. Niemal połowa badanych (47 proc.) negatywnie ocenia zmiany przeprowadzone przez PiS w mediach, co trzecia osoba (33 proc.) pozytywnie. Silna polaryzacja powoduje, że działania PiS z definicji podobają się sympatykom ugrupowania (około 30 proc.), a połowa społeczeństwa jest wobec nich bardzo krytyczna.

med

Jak ogólnie oceniasz funkcjonowanie mediów publicznych w Polsce? Takie pytanie zadano w sondażu Ariadna, który został przeprowadzony w dniach 8-10 stycznia 2015 roku, czyli w czasie, gdy prezesem TVP został Jacek Kurski. 52 proc. osób oceniło je pozytywnie, 34 proc. negatywnie, pozostali nie mieli zdania. Ogólna ocena mediów wciąż jest pozytywna, po zmianie prezesa spadł odsetek negatywnych ocen o 4 pp.

Zrzut ekranu 2016-01-14 o 10.55.51

Są dwa podstawowe powody spadku krytycznych sądów na temat TVP/PR, które się nałożyły na siebie. Spadł odsetek negatywnych ocen wśród sympatyków PiS, co może się wiązać z oczekiwanymi przez ten elektorat posunięciami kadrowymi w TVP. Można było zaobserwować też spadek krytycznych sądów w elektoracie PO. Jego pozytywne oceny mogły być wyrazem obrony  mediów publicznych z czasów poprzedniej prezesury. Potrzebne będzie kolejne badanie, aby sprawdzić sądy Polaków, gdy PiS weźmie pełną polityczną odpowiedzialność za przeprowadzone zmiany.

Media publiczne to różne anteny, redakcje, programy, które różnią się wiarygodnością. Ocena badanych nie ma charakteru eksperckiego, merytorycznego. Natomiast badanie służyło sprawdzeniu nastrojów społecznych, np. czy według opinii publicznej potrzebne były przekształcenia w TVP i PR.

48 proc. badanych oceniło je jako potrzebne, 41 proc. jako niepotrzebne, pozostali nie mieli zdania. To ciekawe, że wzrósł odsetek osób (o 16 proc.), które twierdziły, iż zmiany wprowadzone przez PiS są potrzebne. Dotyczył on przede wszystkim sympatyków tej partii, a także Kukiz’15. Miesiąc wcześniej kwestia zmian w mediach nie była tak jeszcze gorąca. Przekształcenia (m.in. w TVP ) stały się ważną kwestią przede wszystkim dla sympatyków partii rządzącej. Media były „kozłem ofiarnym”, to przekaz przez nie budowany miał być powodem złych ocen pierwszych miesięcy rządu premier Beaty Szydło.

potrz

Politycy PiS zaplanowali dwa etapy zmian w mediach. Respondentom streszczano istotę pierwszego z nich w następujący sposób: „Sejm przyjął nowelizację ustawy medialnej zgłoszoną przez Prawo i Sprawiedliwość. Plan reformy mediów publicznych obejmuje zmiany kadrowe – będzie nowe kierownictwo i nowi dziennikarze. Prezes oraz członkowie zarządu TVP i Polskiego Radia będą teraz powoływani i odwoływani przez ministra Skarbu Państwa. Zmiany w mediach znoszą kadencyjności prezesów, którzy wcześniej byli wybierani przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji w drodze konkursowej.”

47 proc. badanych oceniało pierwszy etap zmian PiS w mediach publicznych negatywnie, 33 proc. pozytywnie. O 5 proc. był mniejszy odsetek osób negatywnie oceniających zmiany w mediach (miesiąc temu badani ustosunkowywali się do ogólnej zapowiedzi). Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że procent negatywnych ocen jest wyższy niż pozytywnych. Krytyczni są przede wszystkim sympatycy opozycji.ocena

 

Jeśli się porówna odsetek osób oczekujących zmian w mediach (48 proc.) i pozytywnych ocen pierwszego ich etapu (33 proc.), to wówczas można wysnuć wniosek o pewnym rozczarowaniu związanym z początkowymi posunięciami w wykonaniu PiS. Trudno się dziwić temu rezultatowi, jeśli pierwsze zmiany mają głównie charakter kadrowy (na kolejne efekty trzeba poczekać, nie wyciągając z tego pomiaru ostatecznych wniosków, badanie będzie kontynuowane).

Inny powód niezbyt korzystnych ocen jest taki, iż spór o Trybunał Konstytucyjny zamknął PiS w „oblężonej twierdzy”. Silna polaryzacja społeczna powoduje, że projekty tej partii z definicji podobają się sympatykom ugrupowania, pozostali traktują je sceptycznie. Na przykład tylko 26 proc. respondentów w sondażu Ariadna wierzy, że rząd spełni obietnice. Około 50 proc. badanych ma krytyczny stosunek w tej kwestii.

Sympatycy PiS twierdzą, że do wyborów pozostały cztery lata, więc pozostało dużo czasu na odrobienie strat, a przysłużą się temu bardziej obiektywne, pluralistyczne media. Ponadto, powstała narracja, że protestują niezadowolone elity, które tracą wpływy. Do tej grupy zaliczani są zwalniani z mediów publicznych popularni dziennikarze. Wyniki badań sugerują co innego. Politycy PiS zamknęli się w oblężonej twierdzy 30 proc. swojego twardego elektoratu, plus ewentualnie części sympatyków Kukiz’15. Zawód, zaniepokojenie jest dość powszechne i dotyczy około 50 proc. respondentów (to powtarzający się wynik badań, dotyczy ocen różnych projektów). Trzeba pamiętać, że bardzo trudno się rządzi wbrew połowie społeczeństwa.

Złych sygnałów dla PiS jest więcej. Komisja Europejska wszczęła wobec Polski procedurę wzmacniania państwa prawa. Pytanie zasadnicze jest takie, czy politycy PiS zmienią przyjętą po wyborach strategię? Źle oceniane są przez dużą cześć społeczeństwa zmiany w duchu oblężonej twierdzy (cementowaniu jej będzie służyć wejście w spór z Komisją). Obietnica wymiany kadr (szerzej – odsunięcia elit III RP) była atrakcyjna podczas kampanii, lecz nie wystarcza, gdy się rządzi. Pierwsze miesiące to chaos, niezrozumiały dla społeczeństwa konflikt, zamiast silnego państwa; ignorowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego, zamiast rządów prawa. Efekt jest taki, że Polacy wątpią w realizację obietnic Zjednoczonej Prawicy, odrzucają z definicji wszelkie projekty, są sceptyczni wobec pierwszych projektów zmian w mediach. Jedynym racjonalnym rozwiązaniem dla PiS jest powrót do pragmatycznej linii, wypróbowanej podczas kampanii. PiS podczas kampanii nie było partią sporów, indolencji, ale sprawnego działania. Obiecywało słuchać wyborców. Wysoko oceniana była praworządność PiS, gotowość do wzięcia odpowiedzialności politycznej za jakościową przebudowę państwa, w tym mediów. Na razie (to pierwsze miesiące) Polacy jej raczej nie dostrzegają (poza sympatykami PiS).

.

* Badanie przeprowadzono na zlecenie www.tajnikipolityki.pl w dniach 8-10 stycznia 2016 roku na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1026 osób, dobranej z panelu Ariadna metodą CAWI. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

.

Pobierz raport: Oceny zmian w mediach publicznych >>>