maliszewski2222
dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski

.

.

[27.XI.2015]

45 proc. badanych sondażu Ariadna obawia się, że zmiana polityki zagranicznej pod rządami Zjednoczonej Prawicy będzie niekorzystna. Obawy dotyczą głównie izolacji Polski w Unii Europejskiej (42 proc. spodziewa się niekorzystnych zmian). Rządowi trudno będzie spełnić sprzeczne społeczne oczekiwania, gdyż Polacy są zwolennikami twardego stanowiska wobec przyjmowania uchodźców (65 proc.), czy podczas szczytu klimatycznego w Paryżu, co naraża Polskę na oskarżenia o brak solidarności i marginalizację. Polaków niepokoją także napięte relacje z Rosją, oczekują ostrożnych działań w związku z kryzysem na Ukrainie.

.

45 proc. badanych sondażu Ariadna obawia się, że zmiana polityki zagranicznej pod rządami Zjednoczonej Prawicy będzie niekorzystna. Ocena polityki zagranicznej rządu PO-PSL dzieliła społeczeństwo po równo: 42 proc. oceniało ją pozytywnie, 42 proc. negatywnie. Korzystnych zmian polityki oczekuje tylko 35 proc. badanych, a więc niemal wyłącznie wyborcy Zjednoczonej Prawicy. Jest to niepokojący sygnał, zwłaszcza gdy się bierze pod uwagę to, że wygrani na ogół dostają kredyt zaufania nie tylko od własnego elektoratu.

1

45 proc. badanych sondażu Ariadna obawia się, że zmiana polityki zagranicznej pod rządami Zjednoczonej Prawicy będzie niekorzystna. Ocena polityki zagranicznej rządu PO-PSL dzieliła społeczeństwo po równo: 42 proc. oceniało ją pozytywnie, 42 proc. negatywnie. Korzystnych zmian polityki oczekuje tylko 35 proc. badanych, a więc niemal wyłącznie wyborcy Zjednoczonej Prawicy. Jest to niepokojący sygnał, zwłaszcza gdy się bierze pod uwagę to, że wygrani na ogół dostają kredyt zaufania nie tylko od własnego elektoratu.

2

Polacy są UE-entuzjastami, obawiają się izolacji Polski w Unii Europejskiej. 42 proc. spodziewa się niekorzystnych zmian za czasów rządu Zjednoczonej Prawicy. Tylko jedna trzecia (32 proc.) oczekuje poprawy relacji.

Zupełnie niepotrzebne w tym kontekście są gesty, takie jak usunięcie flagi UE podczas konferencji premier Beaty Szydło. Rząd Zjednoczonej Prawicy czekają bardzo trudne wyzwania, a należy do nich wspominana przez niemieckiego komentatora polityka migracyjna. O nią  m.in. warto kruszyć kopie.

3

65 proc. badanych jest za renegocjowaniem ustaleń rządu PO-PSL dotyczącym kwoty przyjmowanych uchodźców. Tylko 15 proc. jest za tym, aby realizować ustalenia rządu PO-PSL.

Przed rządem Beaty Szydło stoi dylemat: jak odpowiedzieć na społeczne oczekiwania i nie wpaść w pułapkę „ksenofobów” na europejskiej arenie, która utrudni negocjacje nie tylko w sprawie racjonalizacji polityki migracyjnej. Minister Konrad Szymański wyrażał swoje obawy dotyczące możliwości wykonania decyzji o relokacji uchodźców. Jego opinia spotkała się z ogromną krytyką wśród polityków europejskich. Minister Witold Waszczykowski deklarował jeszcze przed paryską tragedią, że Zjednoczona Prawica będzie respektować umowę zawartą przez rząd PO-PSL. Potem akcentował konieczność zaostrzenia polityki migracyjnej w celu zagwarantowania bezpieczeństwa.

Kanclerz Merkel konsekwentnie broni swojej linii wobec przyjmowania uchodźców, choć spotyka się z coraz ostrzejszą krytyką niemieckiego społeczeństwa, ale również i własnego środowiska politycznego. Pytanie, przed niedzielnym szczytem unijnym poświęconym kwestii uchodźców, czy Polsce nie opłaca się uelastycznić swoją linię wobec polityki migracyjnej? To zupełnie inne porządki formalne, swoiste „strachy na lachy”, ale już teraz pojawiają się opinie o uzależnieniu wypłat środków unijnych od postawy wobec przyjmowania uchodźców, czy tworzeniem małej strefy Schengen z wyłączeniem Warszawy. Przyjęcie 7 tys. uchodźców dla tak dużego państwa jak Polska to nie jest duży kłopot, a byłaby wyrazem solidarności, podreperowałaby nadszarpnięty wizerunek i poprawiłaby sytuacją negocjacyjną w wielu sprawach, wydawałoby się całkiem odległych (np. to Niemcy są przeciwnikiem baz NATO w Polsce).
Poczynania rządu Zjednoczonej Prawicy są na cenzurowanym w UE nie tylko w sprawie uchodźców. W poniedziałek zaczyna się szczyt klimatyczny w Paryżu. Polacy obawiają się konsekwencji ograniczania emisji gazów cieplarnianych dla gospodarki, która się opiera na węglu.

1

W mediach europejskich pojawiają się komentarze, dotyczące obaw, iż Polska storpeduje porozumienie, które ma zapaść w Paryżu. Co więcej, polskie społeczeństwo daje zielone światło ministrowi środowiska na renegocjowanie dotychczasowych ustaleń na poziomie UE. Wydaje się jednak, że o stanowisku rządu Zjednoczonej Prawicy będzie głośno, ale nie przyjmie roli faktycznego hamulcowego. Nie opłacałoby się Polsce wyłamać  i odrzucić porozumienie szczytu ONZ, które może ma być mniej restrykcyjne niż to UE. Nieskuteczny sprzeciw to strata politycznego kapitału, zwłaszcza, że w przyszłym roku Polska będzie negocjować coś bardziej wymiernego dla gospodarki: wkłady redukcyjne poszczególnych państw UE oraz udział OZE w mixie energetycznym.

5

Jeszcze większym, długofalowym wyzwaniem dla rządu Beaty Szydło wydają się być relacje z Rosją, które aż 68 proc. ocenia negatywnie.

6

Lęk przed Rosją dyktuje społeczne oczekiwania wobec politycznych reakcji na kryzys na Ukrainie. Przeważa ostrożność (50 proc.), zaś tylko 32 proc. popiera linię PiS i prezydenta Andrzeja Dudy polegającą na zwiększeniu bezpieczeństwo poprzez stałą obecność NATO w Polsce.

7

Rząd powinien przekonywać polskie społeczeństwo do swojej linii w sprawie wzmożenia aktywności NATO w Polsce. Kwestie wizerunkowe nie tylko w Polsce, ale w Europie powinny być ważne dla rządu Zjednoczonej Prawicy. W mediach europejskich pojawia się coraz więcej komentarzy na temat łamania strandardów demokracji przez nowy rząd. Stanowiska krajów, które są uważane za rzekomo „ułomne” demokracje, są często marginalizowane, czego doświadczał premier Węgier Victor Orban. To dopiero początek działania gabinetu Beaty Szydło. Kłopot polega na tym, że pierwsze wrażenie robi się tylko raz. Rząd Zjednoczonej Prawicy może wpaść w stereotyp „drugiego Orbana”, niezwykle utrudniający skutecznie działania w ramach UE, a tych kontrowersyjnych kwestii czeka bez liku (m.in. pakiet klimatyczny, Nord Stream 2, itd.). Rząd Zjednoczonej Prawicy znalazł się pomiędzy Skyllą (naciskami ze strony partnerów UE) i Charybdą (społecznymi oczekiwaniami – w wypadku polityki migracyjnej; czy interesami polskiego przemysłu, górnictwa, etc. – w kontekście szczytu klimatycznego), a uniknięcie tej trudnej sytuacji wymaga sztuki dyplomacji, nie otwierania kolejnych frontów w polityce wewnętrznej i zagranicznej.

.

Raport prezentuje wyniki badania przeprowadzonego w dniach 20-25 listopada 2015 roku na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1108 osób, dobranej z panelu Ariadna metodą CAWI. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

.

Pobierz raport: Polityka zagraniczna nowego rządu >>>