maliszewski2222
dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski

.

[7.III.2015]

46 proc. badanych chciałoby w majowych wyborach prezydenckich oddać głos na Bronisława Komorowskiego – wynika z sondażu Ariadna dla www.tajnikipolityki.pl. Rezultat ten wskazuje na drugą turę wyborów prezydenckich. To efekt błędów otoczenia prezydenta na początku kampanii. Poparcie dla Andrzeja Dudy w tym czasie rosło. Czy dzisiejsza konwencja prezydenta, restart kampanii, nowy przekaz dotyczący „bezpieczeństwa i zgody” może odmienić te trendy? 

46 proc. badanych chciałoby w majowych wyborach prezydenckich oddać głos na Bronisława Komorowskiego – wynika z sondażu Ariadna dla www.tajnikipolityki.pl. Poparcie dla kandydata PiS Andrzeja Dudy deklaruje 24 proc., a dla kandydatki SLD Magdaleny Ogórek – 7 proc. Pozostali kandydaci cieszą się mniejszym poparciem – Janusz Korwin-Mikke 4 proc., Paweł Kukiz 4 proc. Kandydata Polskiego Stronnictwa Ludowego Adama Jarubasa popiera 3 proc. respondentów. 2 proc. ankietowanych zadeklarowało głosowanie na Janusza Palikota (Twój Ruch), Annę Grodzką 1 proc.  8 proc. ankietowanych jeszcze nie wie, na kogo będzie głosować.

Sondaż jest podsumowaniem pierwszej fazy kampanii, w której kandydaci na prezydenta starali się zyskać rozpoznawalność i zbudować przekaz na temat własnej osoby. Pytano także o wybrane wymiary wizerunkowe kandydatów.

Najlepsze oceny uzyskuje prezydent Bronisław Komorowski, ale to jego otoczenie popełniło najwięcej błędów podczas pierwszej fazy kampanii. Bronisław Komorowski jako urzędujący prezydent cieszy się zaufaniem, to polityk sprawdzony, przewidywalny. Poparcie na początku kampanii sięgało nawet 60 proc., a pozostali kandydaci byli nieznani, należeli do drugiego szeregu polityków we własnej partii. Jeśliby prezydent rozpoczął kampanię jako pierwszy, przejął inicjatywę, to wówczas ci kandydaci nie mieliby szans, aby się przebić. Otoczenie prezydenta zaś zostawiło im pole, reagowało tylko na pomysły (np. oskarżając Andrzeja Dudę o plagiat), popełniając wiele błędów. Prezydent stracił część tzw. miękkiego elektoratu, a więc wyborców aideologicznych, partii opozycyjnych. Poparcie dla prezydenta stopniało do 46 proc.

Wizerunek prezydenta KomorowskiegoWizerunek prezydenta Komorowskiego, fot. www.tajnikipolityki.pl

Prezydent Bronisław Komorowski wciąż wydaje się badanym najlepiej pasować do roli głowy państwa, jest bliski ludziom. Niemniej jednak traci pod względem aktywności a także siły i zdecydowania. Nie dziwi hasło jego kampanii: „wybierz zgodę i bezpieczeństwo”, gdyż podkreśla zalety prezydenta, które wynikają z badań. Ten model prezydentury, który odpowiada badanym to bycie „sędzią ponad podziałami”, koncyliacyjna postawa Bronisława Komorowskiego (nie spory pomiędzy rządem a prezydentem, źle oceniane przez Polaków). W czasie zagrożenia, jakim jest wojna na Ukrainie, kluczowa jest obietnica bezpieczeństwa, gwarancja stabilizacji, bycia politykiem na czas kryzysu (por.  http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sondaz-kto-przywodca-na-czas-kryzysu/0gfvc?utm_campaign=naytev&utm_content=54f95877e4b0cfeda9884636 ).

Straty prezydenta Bronisława Komorowskiego mogą być efektem ofensywy kandydata PiS. Andrzej Duda stara się w kampanii narzucić narrację, iż jest on kandydatem zmiany, aktywnym w odróżnieniu od biernego, urzędującego prezydenta. Dzisiejszy lot do Londynu, spotkanie z Polakami wyjeżdżającymi za pracą, rozmowy z robotnikami budowlanymi, mówienie o bolączkach Kowalskich to odpowiedź na dzisiejszą konwencję prezydenta. Zabieg strategów PiS jest taki, aby pokazywać, iż Andrzej Duda rozumie potrzeby przeciętnych wyborców, zaś Bronisław Komorowski z poparciem od znanych aktorów, polityków, to prezydent elit.

Wizerunek Andrzeja DudyWizerunek Andrzeja Dudy, fot. www.tajnikipolityki.pl

Sztabowi PiS udało się wciągnąć otoczenie prezydenta w kampanię porównawczą. Coraz więcej wyborców myśli o majowej decyzji w kontekście starcia pomiędzy Bronisławem Komorowskim a Andrzejem Dudą. Innym kandydatom jest ciężko się przebić, co widać na przykładzie wyników Magdaleny Ogórek. Trudno się spodziewać, iż w takiej sytuacji odegra rolę czarnego konia wyborów, co może spotęgować problemy SLD i Leszka Millera. Od tego wyniku mogą zależeć to, czy powstanie nowa inicjatywa polityczna na lewicy, którą rzekomo zawiązuje Grzegorz Napieralski.

Wizerunek Magdaleny OgórekWizerunek Magdaleny Ogórek, fot. www.tajnikipolityki.pl

Kampania wyborcza składa się z trzech rund. Pierwszą na punkty wygrał Andrzej Duda, a otoczenie prezydenta zaspało, oddało inicjatywę kandydatowi PiS. Druga runda, która zaczyna się dzisiaj, od konwencji prezydenta, to gra o osoby niezdecydowane, wyznaczenie linii kampanii, aby też przeciągnąć sympatyków tych kandydatów, którzy nie zbiorą wymaganej liczby 100 tys. podpisów. Prezydent Bronisław Komorowski będzie starał się przesunąć oś sporu na pozycje korzystne dla siebie, m.in. na temat bezpieczeństwa, przewidywalności, zgody (kandydat PiS może kojarzyć się z dawnymi sporami pomiędzy rządem a prezydentem). Trzecią rundą jest motywowanie własnych wyborców, aby poszli zagłosować i przekonanie wyborców ostatniej chwili.

Ze względu na to, że kandydaci partyjni np. PiS, SLD, PSL zyskiwali rozpoznawalność we własnych elektoratach, rosło sondażowe ich poparcie w pierwszej rundzie kampanii. Podczas drugiej to się może zmienić. Będziemy mieli do czynienia raczej z niewielkimi przesunięciami poparcia.  Wyłączając z obliczeń osoby niezdecydowane, wciąż prezydent Bronisław Komorowski jest na granicy wygranej w I turze. To czy jednak do niej dojdzie, zależy od sposobu rozegrania tych dwóch kolejnych rund kampanii. Jeśli otoczenie prezydenta wciąż będzie popełniać takie błędy jak na początku, to druga tura jest pewna.

Pomiar został przeprowadzony w dniach 27 lutego – 2 marca 2015 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie Polaków liczącej N=1009 osób dobranych z panelu Ariadna. Próba losowo-kwotowa. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

Zobacz inne artykuły >>>

.