maliszewski2222
dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski

.

[10.III.2015]

Czy prezydent Bronisław Komorowski powinien podpisać ustawę o ratyfikacji konwencji „anty-przemocowej”? Czy państwo powinno dofinansować procedurę „in vitro”? Poparcie społeczne dla tych kwestii badano w sondażu Ariadna dla portalu tajnikipolityki.pl. Sprawdzano, jak na te pytania pytania odpowiadają elektoraty prezydenta Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy. Jak kampanijny spór o ustawę o leczeniu niepłodności, m.in. metodą in vitro może wpłynąć na poparcie dla tych kandydatów?

Senat i Sejm poparły ratyfikację konwencji „antyprzemocowej”. Dokument czeka teraz na podpis prezydenta. Dziś Rada Ministrów zajmie się ustawą o leczeniu niepłodności, m.in. metodą in vitro. Są to ustawy wrażliwe światopoglądowo. Jak donosi dziennik Fakt, według osoby z otoczenia prezydenta „przez te ustawy prezydent może stracić część umiarkowanie konserwatywnego elektoratu, który głosował na Bronisława Komorowskiego.”

Wbrew tej tezie 70 proc. badanych w sondażu firmy Ariadna jest za tym, aby prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o ratyfikacji konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Przeciw jest 12 proc. respondentów.

Kwestia poparcia opinii publicznej jest tylko jedną z przesłanek decyzji prezydenta i nie musi być najważniejszą. Jeśliby jednak badać wpływ podpisu na ewentualne straty poparcia dla prezydenta, to one są nikłe. Tylko 3 procent sympatyków głowy państwa jest przeciw podpisaniu ustawy o ratyfikacji. Co więcej, nie wiadomo czy taka decyzja byłaby kluczowa dla tych osób w decyzji o głosowaniu na Bronisława Komorowskiego. Biorąc zaś pod uwagę odsetek zwolenników konwencji, to raczej brak podpisu wiązałby się z utratą poparcia.

Jeśli Andrzej Duda miałby się kierować zdaniem opinii publicznej, to też będzie się powstrzymywać od krytyki urzędującego prezydenta za ewentualne popisanie ustawy o ratyfikacji. W jego elektoracie jest większy odsetek (41 proc.) zwolenników ratyfikacji konwencji „antyprzemocowej” niż przeciwników (35 proc.).

Ustawa o leczeniu niepłodności, m.in. metodą in vitro wywołuje większe kontrowersje niż konwencja. Nie ma w Polsce przepisów regulujących szczegółowo leczenie niepłodności. Jesteśmy jednym z ostatnich państw Europy bez takiej ustawy. Jedną z hipotez o przyspieszeniu rządu po latach braku skutecznych działań w tej kwestii jest pogłoska o nałożeniu unijnej kary za brak ustawy. Inna przesłanka to błąd przy zapłodnieniu in vitro w Policach, który wzbudził społeczne zaniepokojenie. Kolejna hipoteza zakłada, że rząd PO przeprowadza liberalną ofensywę, aby zebrać elektorat nie mający obecnie swojej reprezentacji (patrz: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sondaz-czy-pigulka-dzien-po-powinna-byc-bez-recepty ) .

Dofinansowanie procedury in vitro dla par, które mają problemy z uzyskaniem potomstwa cieszy się dość szerokim społecznym poparciem (61 proc. badanych w sondażu Ariadna). Przeciw jest  23 proc. badanych.

Kwestia finansowania in-vitro w elektoracie prezydenta Bronisława Komorowskiego jest  szeroko akceptowana (68 proc. badanych). Budzi większy opór niż  podpisanie ustawy o ratyfikacji konwencji anty-przemocowej, gdyż swój sprzeciw wyraża co piąty (19 proc.) sympatyk głowy państwa. Ustawa ta, jeśliby została przyjęta przez Sejm i Senat, wymagałaby podpisu prezydenta po wyborach. Stała się jednak przedmiotem kampanijnego sporu. Ponadto, nie tak jak w sondażowym pytaniu, kwestią nie jest finansowanie, co ustawowa regulacja samej procedury, np. czy zarodki mogą być zamrażane i czy ustawa ma objąć tylko małżeństwa, czy również pary nie będące w formalnym związku.

„Dobrze, że zapadły decyzje o pomocy finansowej w stosowaniu metody in vitro dla małżeństw, które marzą o dziecku, a z różnych powodów nie mogą mieć dziecka, tak aby bariera finansowa nie stanowiła istotnej przeszkody” – powiedział Bronisław Komorowski. Jego zdaniem potrzebne jest jeszcze „uporządkowanie całościowe tej kwestii właśnie w postaci ustawy”.

Prezydent, mówiąc o in vitro w poniedziałek, wspominał tylko małżeństwa. Rząd zaś w swojej ustawie założył wsparcie finansowe w leczeniu niepłodności dla małżeństw, jak i dla par niebędących w formalnym związku. Być może to będzie ukłon ze strony prezydenta, w stronę osób o bardziej konserwatywnych poglądach. Te są bardziej skłonne akceptować finansowanie in-vitro, jeśli obejmowałoby tylko małżeństwa.

„Jestem sceptycznie nastawiony do in vitro (…) Moje stanowisko jest zgodne ze stanowiskiem Episkopatu, najważniejsza jest ochrona życia” – powiedział Andrzej Duda. Dopytywany, nie doprecyzował, czy i jaką formę ustawy o in vitro dopuściłby, gdyby był prezydentem. Jego zdaniem, in vitro to temat specyficzny, który budzi ogromne emocje w społeczeństwie i jak zwykle w trudnym czasie dla Platformy jest wyciągany po to by skierować dyskusję na boczne tory. Brak jednoznacznego stanowiska w sprawie ustawy in-vitro i krytyka PO za „kampanijny zabieg” może wynikać z tego, że elektorat Andrzeja Dudy jest podzielony w sprawie finansowania in-vitro. Finansowanie ma 39 proc. zwolenników i 44 proc. przeciwników. Andrzej Duda unika przyjęcia konserwatywnej linii PiS, nie może jednoznacznie się opowiedzieć za lub przeciw ustawie, więc koncentruje się na krytyce PO.

Ze względu na podział opinii w elektoratach Bronisława Komorowskiego, jak i Andrzeja Dudy, kwestia in-vitro nie będzie centralnym sporem kampanii prezydenckiej. Będzie obecny, ale główny ciężar debaty na ten temat raczej wezmą na siebie partie, które mają interes w przyjęciu wyrazistych stanowisk. Szczególne znaczenie ustawa będzie miała dla premier Ewa Kopacz.  Będzie ona potwierdzać swoje przywództwo w PO poprzez przegłosowanie tej ustawy, co przez lata nie udało się jej poprzednikowi.

Pomiar został przeprowadzony w dniach 27 lutego – 2 marca 2015 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie Polaków liczącej N=1009 osób dobranych z panelu Ariadna. Próba losowo-kwotowa. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

Zobacz inne artykuły >>>

 .