maliszewski2222
dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski
 .

.

 
[05.02.2016]

Na miesiąc przed szóstą rocznicą tragedii smoleńskiej w sondażu Ariadna badano, czy zmieniły się przekonania co do przyczyn katastrofy. Wzrost odsetka osób (6 punktów proc.) wierzących w zamach, to największa zmiana, która się dokonała po uzyskaniu władzy przez PiS. Z drugiej strony, aż 58 proc. badanych negatywnie ocenia powołanie nowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych przez ministra Macierewicza. Społeczeństwo jest coraz bardziej podzielone. Aktywność PiS na polu wyjaśnienia tragedii smoleńskiej jest jednak mniejsza niż się spodziewano. Dlaczego, czy się to zmieni podczas rocznicy, jakie byłyby tego konsekwencje?

d0ff7843571395b90b6b0840eddd6567

Sondaż Ariadna przeprowadzo dwukrotnie: w 2015 roku oraz obecnie, na próbie 2000 osób (opis metody na dole tekstu). Pytano badanych, jakie ich zdaniem były powody katastrofy prezydenckiego samolotu 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem. Największy odsetek badanych (28 proc.)  wskazywał błąd pilotów i kontrolerów w Smoleńsku (patrz: Rys. 1.; wzrost o 4 punkty proc.). Przy tak zadanym pytaniu, gdzie są możliwe różne opcje, zamach jako przyczynę wskazało 22 proc. osób. Wzrost odsetka osób (6 punktów proc.) wierzących w zamach to największa zmiana, która się dokonała w ciągu roku.

Przyczyny wzrostu odsetka wierzących w zamach mogą być różne. Poglądy podzielane przez sympatyków PiS, czyli partii rządzącej, nie są teraz uważane za niszowe, więc łatwiej się do nich przyznawać.  Inny powód jest związany z tym, że PiS podczas kampanii prezydenckiej i parlamentarnej zyskało około 7 punktów proc. wyborców. Być może część spośród nich przyjęła zamach jako wyjaśnienie tragedii smoleńskiej.

d70d21a7023882275aeeab610faf7d94

W okresie kampanijnym wielu komentatorów przepowiadało, że temat tragedii smoleńskiej stanie się centralnym po dojściu PiS do władzy. Prezes Jarosław Kaczyński miał rzekomo dokonać politycznej zemsty na osobach, które uważał za winne tragedii. Wbrew tym prognozom, aktywność PiS na polu wyjaśniania i budowania polityki symbolicznej w oparciu o katastrofę smoleńską jest relatywnie niewielka. Pojawia się kilka pytań: dlaczego, czy się to zmieni podczas rocznicy, jakie byłyby tego konsekwencje polityczne i społeczne?

nowa58 proc. badanych negatywnie ocenia powołanie nowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych w sprawie katastrofy w Smoleńsku przez Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza. Inni wyborcy, poza elektoratem PiS, traktuje tę inicjatywę negatywnie. Co więcej, warto zauważyć, że 22 proc. wierzących w zamach, to nie wszyscy sympatycy PiS. Część z nich ma wątpliwości, jakie były przyczyny tragedii, stąd większe poparcie w tym elektoracie ma powołanie nowej Komisji (30 proc.).

5c5d21e0d76ca25e32e00c6451528188

Brak wraku, nowych informacji, ograniczone możliwości działania, to nie jedyne powody umiarkowanej aktywności w zakresie wyjaśniania tragedii smoleńskiej. Niewiele politycy PiS robią także, gdy są partią rządzącą,  by w oparciu o tragedię budować politykę symboliczną. Chcą uniknąć stereotypu PiS jako partii jednego tematu (katastrofy smoleńskiej), a także zawężenia swojego elektoratu (22 proc. wierzących w zamach). Owszem, pewne działania są podejmowane by wyjaśnić katastrofę (wspominana nowa Komisja). Są ostrożne próby przekonywania wyborców do własnej narracji w sprawie tragedii, gloryfikowania śp. Lecha Kaczyńskiego. Uczynienie jednak tematu centralnym, wykorzystanie rocznicy jako sposobu na zmianę społecznych postaw może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego.

poprze

Powody niechęci powołania nowej Komisji nie wiążą się z tym, że istnieje powszechne poczucie, iż przyczyny tragedii zostały dobrze wyjaśnione. 40 proc. badanych negatywnie ocenia wyniki pracy poprzedniej komisji, na której czele stał Jerzy Miller (Rys. 3.). Aż 49 proc. uważa, że przyczyny katastrofy nie zostały dobrze wyjaśnione (Rys. 4). 37 proc. jest zadowolonych z efektu prac komisji Millera i ma poczucie zrozumienia przyczyn tragedii. Jest to jednak znacznie mniejszy odsetek niż procent osób niechętnych nowej Komisji.

w pelni

.

Podsumowanie. Poglądy sympatyków PiS i pozostałych osób badanych są odmienne. Występuje tzw. „syndrom oblężonej twierdzy” w elektoracie partii rządzącej. Polega on na dzieleniu społeczeństwa na „swoich” o podobnych poglądach (np. wyznających teorię zamachu) i „obcych”, myślących inaczej, negatywnie etykietkowanych. To jednak zawęża elektorat PiS. Owi „inni” nie chcą nowej Komisji ministra Macierewicza, chociaż nie są zadowoleni z wyników komisji Millera, nie są pewni przyczyn katastrofy.  Uczynienie tematu tragedii centralnym, wykorzystanie rocznicy jako sposobu na zmianę społecznych postaw może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego. PiS wpadnie znów w pułapkę partii jednego tematu („zemsty”), a na to nie może sobie pozwolić partia rządząca.

.

Pierwszy pomiar został przeprowadzony w dniach 3  – 7 kwietnia 2015 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie Polaków liczącej N=1088 osób dobranych z panelu Ariadna. Drugi zaś 28 lutego 2016 roku na próbie 2000 osób. Próba losowo-kwotowa. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.