Polska charakteryzuje się dzisiaj zdecydowanie najbardziej spolaryzowanym społeczeństwem od roku 1989. Wybory parlamentarne w 2015r. poprzedziła burzliwa i pełna emocji kampania, a pierwsze działania nowego rządu i nowej opozycji tylko te emocje potęgują. Trudno odnaleźć osobę, która patrzyłaby na obecną rzeczywistość polityczną w sposób obojętny: dzielimy się na zagorzałych zwolenników Prawa i Sprawiedliwości lub jego zadeklarowanych przeciwników. Tym bardziej warto zadać pytanie o przyczyny, dla których kilka milionów obywateli zagłosowało na partię Jarosława Kaczyńskiego – powierzając jej nieomal pełnię władzy w naszym kraju.

.

Publicyści poszukują źródeł zwycięstwa PISu w wielu obszarach – a jako kluczowy czynnik podaje się najczęściej dostrzeżenie głębokich potrzeb „zwykłego” Polaka. Pomimo deklarowania przez poprzednią ekipę cudu gospodarczego większość z nas wcale nie czuje się specjalnie bogatsza i szczęśliwsza po ośmiu latach rządzenia PO. W kampanii wyborczej PiS przygotowało dla tych wyborców zdecydowanie najbardziej prosocjalny program obietnic, w którym sławne „500 zł na dziecko” było tylko jednym z punktów.

.
Dla psychologów nie jest niczym niezwykłym, że większość decyzji podejmowana jest pod wpływem emocji. Nie inaczej działo się w przypadku kolejnej kluczowej kwestii ostatnich miesięcy, czyli problemu uchodźców z krajów muzułmańskich. PiS te emocje wplotło w swoją retorykę, propagując od nowa ideę „Polski dla Polaków”. Obserwując ostatnich kilka marszów niepodległości można było się zorientować, że nacjonalizm oraz znaczny konserwatyzm myśli politycznej przeżywają obecnie swój renesans. Naturalną konsekwencją tego spostrzerzenia stało się w przypadku PISu postawienie na „naród” oraz związane z nim wartości, które w opinii Jarosława Kaczyńskiego wymagają obrony przed próbą ich zawłaszczenia. Tworzona jest więc wizja zagrożenia – przy jednoczesnym zaprezentowaniu gotowej, politycznej recepty na ten kryzys.

.
Kolejną, hipotetyczną przyczyną zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości są wyznawane przez polityków tej partii poglądy mocno katolickie – które wzbudzają bardzo pozytywny oddźwięk w znacznej części społeczeństwa. W tym kontekście wystarczy wspomnieć o roli katolickich mediów z rozgłośniami Tadeusza Rydzyka na czele, które (poprzez mocno tendencyjną politykę zapraszania gości oraz deprecjonowanie wartości „obcych” partii) zostały wykorzystane jako potężne narzędzie w walce politycznej. Uznano, że warto zbadać bezpośredni związek religijności ze skłonnością do popierania programu politycznego Prawa i Sprawiedliwości.
W kontekście poszukiwania źródeł sukcesu rządzących stosunkowo najmniej mówi się o znaczeniu strategii głównego oponenta PISu – czyli Platformy Obywatelskiej. Jej główną taktyką wyborczą stało się strasznie PISem (zarówno w kampanii prezydenckiej jak i parlamentarnej) oraz przedstawianie siebie jako jedynego ratunku przed nadciągającym zagrożeniem. Podobne działania były skuteczna w czasie wielu wcześniejszych kampanii, w tym roku postawiono więc na ich zmasowane użycie. Wydaje się jednak, że politycy Platformy nie zauważyli radykalnych zmian w społecznych nastrojach – które odwróciły preferencje wyborców o 180 stopni. W roku 2015 nie oddawano już głosów na PO aby ocalić Polskę przed PISem – tylko wybierano partię Jarosława Kaczyńskiego po to, aby za wszelką cenę odsunąć od władzy skompromitowaną Platformę.

.

Stereotypy a rzeczywisty portret wyborcy Prawa i Sprawiedliwości

Aby stworzyć portret przeciętnego wyborcy PISu, zapytano Polaków (na losowo wybranej próbie 1084 osób) o ich poglądy na kwestie społeczne, gospodacze i polityczne. Zebrane dane przeanalizowano w kontekście tzw. termometru uczuć względem Prawa i Sprawiedliwości – tj. skali, na której ankietowani określali swoje emocje względem tej partii (co stanowi kluczową składową poparcia wyborczego). Uczestników badania zapytano również o zmienne demograficzne, aby zweryfikować istniejące od lat stereotypy o wyborcy PISu jako osobie starszej, z niskim wykształceniem oraz zamieszkującej na terenach wiejskich.

Jak widać na przykładzie przedstawionych wykresów, znaczną część opisywanych stereotypów można dzisiaj spokojnie wyrzucić do kosza. PIS nadal cieszy się największą popularnością na terenach wiejskich a najmniejszą w dużych miastach, jednak w ostatnich latach zupełnie zmienił się związek pomiędzy popieraniem tej partii a wiekiem wyborców. Okazuje się, że największą popularnością cieszy się ona w najmłodszej grupie wyborców (18-35 lat) – a poparcie to drastycznie spada w grupie 55+. Trudno poszukiwać jednak związku pomiędzy sympatią do PIS a płcią czy wykształceniem: na wykresach istnieją co prawda pewne różnice (nieco wyższe poparcie wśród kobiet oraz osób z wykształceniem średnim), jednak statystycznie są to różnice nieistotne (mogące wynikać z czynnika losowego).

Co więc spowodowało, że blisko sześć milionów Polaków postawiło krzyżyk przy nazwisku kandydata z partii Jarosława Kaczyńskiego? Pewnej odpowiedzi na to pytanie dostarcza analiza pojedynczych pytań o kwestie światopoglądowe, które zostały zawarte w przygotowanej ankiecie:

Wszystkie wyniki układają się w spójny obraz dzisiejszego społeczeństwa, w którym: 1) nadal dominują osoby głęboko wierzące, 2) odczuwana jest potrzeba silniejszego wsparcia socjalnego ludzi przez państwo, 3)istnieje potrzeba radykalnej zmiany w sposobie rządzenia krajem, 4)odczuwamy zdecydowaną niechęć do uchodźców oraz 5) następuje powrót do wartości narodowych oraz tradycyjnych. Wszystkie te wartości są kluczowymi elementami mozaiki przedstawiającej program Prawa i Sprawiedliwości – trudno się więc dziwić się ostatnim wynikom wyborczym.

.

Aby uporządkować zebrane dane postanowiono „zredukować” liczbę pytań i przyporządkowane je do szerszych kwestii światopoglądowych. Stworzone zostały zmienne charakteryzujące każdą osobę: Religijność (pytania m.in. o częstość uczestnictwa w nabożeństwach czy praktyki modlitewne), Prosocjalność (wszystkie pytania dotyczące wspierania obywateli przez Państwo w sposób materialny), Negatywne Nastawienie do PO (pytania o ocenę poprzedniej ekipy oraz premier Ewy Kopacz) oraz Tendencję Nacjonalistyczną (pytania o znaczenie narodu, tradycyjne wartości oraz stosunek do kwestii uchodźców).

Przedstawiony wykres wyraźnie pokazuje, że w każdym z opisanych obszarów wyborcy PISu stanowią najbardziej zradykalizowaną grupę. Wokół partii Kaczyńskiego gromadzą się osoby, które są zdecydowanie najbardziej religijne, wyznające poglądy nacjonalistyczne, głoszące potrzebę wsparcia „zwykłego obywatela” przez państwo – oraz wszysci ci, którzy najzwyczajniej chcieli odsunąć od władzy PO. Wydaje się, że politycy tej partii dostrzegli pewne skrajne poglądy i potrzeby w społeczeństwie – a następnie stworzyli ofertę, która idealnie się w te potrzeby wpisuje.

Na poziomie statystyk odkryto też wysoką zależność pomiędzy poziomem sympatii, którą obdarzane jest Prawo i Sprawiedliwość – a poziomem analizowanych zmiennych. Wskaźniki korelacji (0=brak związku, 1=pełny, dodatni związek) mówią o bardzo wysokiej współzmienności antypatii do PO z pozytywnym nastawieniem do PISu (0,56) oraz o istniejących związkach w przypadku Religijności (0,41), Tendencji Nacjonalistycznej (0,37) jak i poglądów prosocjalnych (0,27).

Nieco zaskakujące jest podobieństwo światopoglądowe elektoratów PISu oraz ruchu Kukiz’15, który również kieruje swoją ofertę do osób o bardzo skrajnych przekonaniach. Po „drugiej stronie barykady” są z kolei partie PO oraz NowoczesnaPL – również bardzo zbliżone do siebie pod względem programu oferowanego osobom o umiarkowanych przekonaniach społeczno-politycznych. Sprawia to, że partia Ryszarda Petru może stać się naturalnym sukcesorem linii programowej Platformy Obywatelskiej.

Powyższy wykres jest czytelną odpowiedzią na spektakularny fakt przebicia przez PIS „szklanego sufitu”. Jeszcze kilka lata wcześniej nikt nie dawał tej partii większych szans na powrót do władzy – zakładając, że jej wyborcy stanowią hermetyczną grupę osób na poziomie kilkunastu procent elektoratu. Niniejszym wykazano, że ten pogląd jest co prawda nadal aktualny (liczba „wiernych” zwolenników tej partii jest stabilna), natomiast nie przewidziano faktu podwojenia ilości tych głosów za sprawą tzw. wyborców strategicznych.

Prawie połowa osób, które zadeklarowały się jako wyborcy PISu w ostatnich wyborach, podaje jako przyczyny swojego wyboru czynniki leżące „poza” tą partią. Niektórzy wprost przyznali się do zagłosowania na „mniejsze zło”, inni opisywali swoją niechęć do Platformy Obywatelskiej. W tej grupie osób dominuje potrzeba radykalnej zmiany w polskiej rzeczywistości politycznej. Ich wybór nie był więc spowodowany ofertą programową zaproponowaną przez PIS – tylko ogromem zniechęcenia dokonaniami poprzedniej ekipy rządzącej. Paradoksalnie można więc powiedzieć, że głównym architektem sukcesu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości był rząd Ewy Kopacz.

Żółty obszar wykresu to rzeczywisty elektorat PIS, czyli osoby które odniosły się w badaniu do pozytywnie postrzeganego wizerunku tej partii (sprawiedliwa, uczciwa, budząca zaufanie, itp.) oraz do konkretów zaproponowanego programu (500zł, wiek emerytalny, kwota wolna od podatku). Można oczekiwać, że ta grupa osób będzie trwałą ostoją obecnie rządzącej ekipy i nie należy spodziewać się jej przepływu do innych inicjatyw politycznych.

.

Podsumowanie

.

Wyniki badania (przeprowadzonego jeszcze przed kulminacją batalii o Trybunał Konstytucyjny) z jednej strony dostarczają odpowiedzi na pytania o źródła zwycięstwa wyborczego Prawa i Sprawiedliwości, z drugiej strony pozwalają na ostrożną próbę przewidzenia wydarzeń na scenie politycznej w najbliższych miesiącach/latach. Dwoma filarami sukcesu partii Kaczyńskiego wydają się być: powszechne zniechęcenie ostatnimi miesiącami rządów PO oraz renesans radykalnych poglądów w polskim społeczeństwie. Radykalizm ten dotyczy zwłaszcza kwestii światopoglądowych (wartości związane z „dobrem narodu”, tradycją, poszanowaniem religii) oraz socjalnych (państwo jako źródło wsparcia dla zwykłych obywateli).

W opinii wielu publicystów zaskakująca jest stabilność notowań PISu po zamieszaniu wokół sędziów TK. Działania te są konsekwentnym budowaniem wizerunku partii jako ugrupowania radykalnego, wprowadzającego głębokie zmiany w państwie. Trudno było oczekiwać innego kursu politycznego PISu, nie należy się również spodziewać znaczącej fali spadku poparcia w najbliższym czasie. Wyborcy Prawa i Sprawiedliwości otrzymują dokładnie to, na co zagłosowali.

W dłuższym horyzoncie czasowym, jeśli rząd PISu nie odniesie spektakularnych sukcesów na scenie krajowej i międzynarodowej, można jednak przewidywać stopniowy odpływu zwolenników głosujących do innych partii. Dotyczyć to będzie zwłaszcza grupy „wyborców strategicznych” – których poglądy polityczne jednak mocno się różnią od wizji państwa proponowanej przez Jarosława Kaczyńskiego. Jeśli tej grupie zaproponuje się inną, godną uwagi alternatywę polityczną – to bez większego wahania dokonają oni transferu swojego poparcia, stabilizując wskaźnik poparcia PISu na wyjściowym, „szklanym” pułapie 15-18%.

Dla nowo powstających ruchów politycznych kluczową rekomendacją wydaje się być natomiast radykalne odcięcie od Platformy Obywatelskiej i jej polityków. Historia pokazała, że pamięć wyborców jest dość dobra – jeśli więc niechęć do PO była głównym czynnikiem wpływającym na wynik ostatnich wyborów, to nie należy się spodziewać, że wyborcy o tej niechęci kiedykolwiek zapomną. W Polsce nastaje dobry klimat dla nowych ruchów politycznych z nieznanymi szerzej twarzami polityków, którzy są wolni od uwikłań w skandale i afery. Najlepszym dowodem dla tej tezy są rosnące notowania partii Ryszarda Petru oraz wysokie poparcie otrzymane w wyborach przez partię Razem.

.

NOTA METODOLOGICZNA

Badanie przeprowadzono w dniach 20-27 listopada 2015 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie 1243 osób, wybranych w sposób losowy spośród użytkowników portalu Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research. W ankiecie zawarto pytanie sprawdzające uważność respondentów, które stanowiło podstawę do wykluczenia części ankiet. Ostatecznie analizie poddano dane zebrane od 1084 osób (676 kobiet i 408 mężczyzn w wieku M=37,21; SD=14,17). Podczas realizacji badania kontrolowano zmienne socjo-demograficzne osób uczestniczących (poziom wykształcenia i miejsce zamieszkania).

.

Maciej Kościelniak

University of Social Sciences and Humanities
Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej
mkoscielniak@swps.edu.pl