…………………………

Prof. dr hab. Honorata Sosnowska………..
Ekspert ds. teorii społecznego wyboru
Kierowniczka Katedry Matematyki……….
i Ekonomii Matematycznej………………………
Szkoła Główna Handlowa

 

dr Krzysztof Przybyszewski
Politolog, psycholog ekonomiczny
Ekspert ds. badań nad podejmowaniem decyzji
Akademia Leona Koźmińskiego
.
[11.III.2015]

Wynik II tury nie jest oczywisty – wyniki wskazują na to, że zwycięstwo Komorowskiego w II turze wcale nie jest pewne.

W badaniu zastosowano autorską metodę przewidywania wyników drugiej tury wyborów prezydenckich w oparciu o zestawienie wyników głosowania większościowego (wybór jednego kandydata) z wynikami głosowania aprobującego[1] (podział kandydatów na liście na dwie kategorie: „akceptowanych” i „innych”).

Głosowanie większościowe zbiera na pierwsze preferencje wyborców, natomiast głosowanie aprobujące, za sprawą możliwości oddania głosu na dowolną liczbę kandydatów pozwala na swoiste oszacowanie „głębokości” potencjału poparcia – ustalenie liczby wyborców akceptujących danego kandydata, mogących oddać na niego głos w II turze w sytuacji gdy preferowany przez nich kandydat odpadnie z wyborów. Mówiąc najprościej, jest to metoda pozwalająca na oszacowanie liczebności „ukrytego elektoratu” każdego z kandydatów, bez uciekania się do zadawania wariantowych pytań na kogo respondenci przeniosą swój głos jeżeli ich kandydat odpadnie w pierwszej turze. Metoda ta była już z powodzeniem stosowana w poprzednich wyborach prezydenckich.

Podstawową zaletą takiej metody badania preferencji politycznych jest to, że pozwala na łatwe wyodrębnienie podstawowych kilku modeli poparcia dla kandydatów.

Zauważmy, że znajdziemy kandydatów, którzy są wybierani i akceptowani przez podobną liczbę wyborców – w tym przypadku można twierdzić, że ich wyborcy rzeczywiście głosują na nich (a nie przeciw komuś, czy strategicznie), ale taki wzór oznacza także, że ich poparcie zbliża się do efektu sufitowego. Kolejną możliwą sytuacją, będzie wzór wyników, w którym wybór ma większą wartość niż akceptacja – w przypadku takiego kandydata można zakładać, że zbiera głosy „przeciw” komuś innemu. Jeżeli chodzi o liderów sondażowych najbardziej interesujące będą wyniki, w których współczynnik akceptacji jest znacząco wyższy niż współczynnik wyboru. Oznacza to istnienie ukrytego elektoratu kandydata wśród wyborców planujących oddać głos na kogoś innego. Dokładniejsza analiza rozkładu tych wartości (wskaźniki przewag w naszych analizach) pozwala na ustalenie tego, jaka koalicja zawarta pomiędzy turami może dostarczyć kandydatowi najwięcej głosów w II turze wyborów.

Proponowana przez nas metoda badania preferencji pozwala także na szczegółowe analizy segmentacyjne ukrytego elektoratu (czyli akceptujących danego kandydata wyborców planujących w I turze oddać głos na inną osobę), co w połączeniu z danymi o cechach socjo-demograficznych i deklarowanych poglądach, pozwoli na zaplanowanie kampanii przed II turą.

.

Analiza ukrytego elektoratu – przykład danych historycznych

Nasza metoda pozwala oczywiście na wskazanie wyniku I tury (wynik głosowania większościowego) i porównanie go ze wskaźnikami akceptowania kandydatów na stanowisku prezydenta – możliwe jest bowiem to, że w obu wersjach głosowania wskazanie wyborców padnie na inną osobę. Dla przewidywania wyników II tury ważne jest w jaki sposób przewaga jednego kandydata nad drugim zmieni się w zależności od tego, czy pytamy o większościowy wybór, czy akceptację. Służy temu tabela przewag par kandydatów w zależności od zastosowanej metody. Poniżej przedstawimy przykładową tabelę opartą o dane historyczne.

            W wierszach i kolumnach umieszczono liczbę wskazań na kandydatów, pierwsza liczba dotyczy metody tradycyjnej, druga – glosowania aprobującego. Liczbę wskazań ustalonego kandydata (według kolumn) podzielono przez liczbę wskazań innych kandydatów (według wierszy). Otrzymano w ten sposób współczynniki przewag. Pierwsza z liczb dotyczy głosowania metodą tradycyjną, druga za pomocą głosowania aprobującego. Otrzymany współczynnik to iloraz liczby wskazań kandydata w danej kolumnie nad kandydatem w danym wierszu.

[1] Głosowanie aprobujące (akceptujące, approval voting) polega na tym, że głosujący zaznacza te kandydatury, które na danym stanowisku akceptuje. Głosujący może zaznaczyć liczbę kandydatów wahającą się od 0 (może nie akceptować żadnego) do liczby równej liczbie wszystkich kandydatów (akceptuje wszystkich). Następnie zlicza się, ilu głosujących zaaprobowało danego kandydata – wygrywa ten kandydat, który zebrał najwie,cej „zaaprobowań”. Pełny opis i opracowanie teoretyczne znajdzie Czytelnik w pracy Bramsa i Fisburna „Approval Voting” (1982), w polskiej literaturze zaś w książkach Hołubca i Mercika (1992), Mercika (1999), Hamana (2003), czy artykule Sosnowskiej (1999).   Techniczną zaletą tej metody głosowania jest również to, że przeprowadza się je w jednej turze, uzyskując wyniki oddające coś więcej niż tylko pierwszą preferencję wyborców. Z perspektywy procesu podejmowania decyzji, z badań wiadomo, że metoda ta nie obciąża respondentów poznawczo bardziej niż proste głosowanie większościowe (Malawski, Przybyszewski i Sosnowska; 2011).

Slajd1

Analizując tabelę współczynników przewag można wyciągnąć następujące wnioski

Współczynniki przewag Tuska nad innymi kandydatami maleją w przypadku głosowania aprobującego (w parze Tusk-Kaczyński z 1,89 do 1,40), zaś współczynnik przewagi Kaczyńskiego nad Tuskiem w przypadku głosowania aprobującego znacznie rośnie w porównaniu z metodą większościową (z 0,53 do 0,71). W głosowaniu aprobującym rośnie też współczynnik przewagi Kaczyńskiego nad Cimoszewiczem, w przypadku Leppera utrzymuje się on na tym samym poziomie, wyraźnie maleje w przypadku Borowskiego. To znaczy, że gdy mowa o akceptacji dla wielu różnych kandydatów (czyli w głosowaniu aprobującym) Tusk w porównaniu ze wszystkimi kandydatami tracił, zaś Kaczyński w porównaniu z  Tuskiem i Cimoszewiczem zyskiwał. Taki wzór wyników można interpretować jako potencjalny przepływ elektoratu w II turze (ukryty elektorat L. Kaczyńskiego).

Obecne badanie[2] (ARIADNA)

Analiza liczby głosów.

W tradycyjnym glosowaniu większościowym, gdy wybierany jest jeden kandydat, Bronisław Komorowski dostał 478 głosów na 1008 badanych, co oznacza, że gdyby wybory miały się odbywać w dniu sondażu, to z dużym prawdopodobieństwem konieczna byłaby druga tura. Natomiast w głosowaniu aprobującym, gdy każdy z głosujących zaznacza wszystkich, których aprobuje jako prezydenta,  Bronisław Komorowski dostał 533 głosy czyli o 55 głosów więcej, co stanowi nieco ponad 5%. Można przyjąć, że oprócz tych, którzy głosowali pierwszej turze, tylko osoby  z tych 5% bez dodatkowych nacisków ze strony liderów partyjnych, czy istotnych zmian w postrzeganiu kandydata, będą skłonne zagłosować na Bronisława Komorowskiego w drugiej turze. To bardzo mało.

Może to wystarczyć do wygranej, ale w przypadku szerszej koalicji kilku pozostałych pretendentów do prezydentury (np. Andrzej Duda + Magdalena Ogórek + Janusz Palikot; razem 511 głosów aprobujących) może zdarzyć się też przegrana Komorowskiego w drugiej turze. Oczywiście taka (a także) szersza koalicja jest trudna politycznie, ale czasami zdarzają się koalicje zaskakujące.

Warto zwrócić uwagę na liczby głosów uzyskanych przez Andrzeja Dudę. Uzyskał 183 glosy w głosowaniu tradycyjnym i 161 w aprobującym. Czyli mniej osób go aprobuje, niż na niego głosuje. W naszych poprzednich badaniach również zdarzały się sytuacje, gdy ktoś wybiera nieaprobowanego kandydata,  zwłaszcza gdy głosowania nie następują bezpośrednio po sobie. W przypadku tego badania różnica jest dość znaczna i wynosi nieco ponad 12% głosów oddanych w głosowaniu tradycyjnym. Interpretuję to w ten sposób, że w momencie sondażu 12% wyborców Dudy nie było pewnych swego wyboru. Takim wahaniom może sprzyjać fakt, że sondaż  odbył się w bardzo krótkim czasie po konwencji wyborczej.

 .

Analiza współczynników przewag (patrz tabela 2)

Współczynniki przewag zostały obliczone według formuły: liczba głosów oddana na kandydata z kolumny podzielona przez liczbę głosów oddanych na kandydata z wiersza, osobno dla każdego typu głosowania. Tak więc np. w przypadku Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy te wartości to odpowiednio: 2,61 to wartość współczynnika przewagi Komorowskiego nad Dudą (czyli tyle razy więcej osób wybiera Komorowskiego niż Dudę) w głosowaniu tradycyjnym, oraz 3,31 dla głosowania aprobującego. Oznacza to, że przewaga Komorowskiego nad Dudą rośnie w głosowaniu aprobującym. Mamy więc do czynienia z ujawnieniem się pozytywnie nastawionego do Komorowskiego ukrytego elektoratu.

Slajd2

Inaczej jest,  gdy chodzi o porównanie wyniku Komorowskiego i każdego z pozostałych kandydatów. W tych parach, w głosowaniu aprobującym Komorowski ma mniejszą przewagę niż w większościowym, co oznacza, że jako kandydat aprobowany traci na sile w porównaniu z pozostałymi (oprócz Dudy) kandydatami. Oczywiście, wszystkie przewagi Komorowskiego są znacznie większe od 1, więc na podstawie tego sondażu trudno określić kandydata, który wejdzie do drugiej tury.

Wśród pozostałych kandydatów po eliminacji Kowalskiego jako mającego śladowe liczby głosów tylko Jarubas nie ma wśród swoich przewag tych zbliżonych do 1 w głosowaniu aprobującym. Oznacza to, że pozostali kandydaci (Duda, Palikot, Ogórek i Korwin-Mikke) mogą być brani pod uwagę na bazie tego sondażu jako kandydaci do drugiej tury. Natomiast potencjalny wynik drugiej tury nie jest wcale oczywisty – zsumowane głosy aprobujące dla potencjalnych kontrkandydatów z II tury mają siłę zbliżoną do wyniku Komorowskiego.

 

[1] Głosowanie aprobujące (akceptujące, approval voting) polega na tym, że głosujący zaznacza te kandydatury, które na danym stanowisku akceptuje. Głosujący może zaznaczyć liczbę kandydatów wahającą się od 0 (może nie akceptować żadnego) do liczby równej liczbie wszystkich kandydatów (akceptuje wszystkich). Następnie zlicza się, ilu głosujących zaaprobowało danego kandydata – wygrywa ten kandydat, który zebrał najwie,cej „zaaprobowań”. Pełny opis i opracowanie teoretyczne znajdzie Czytelnik w pracy Bramsa i Fisburna „Approval Voting” (1982), w polskiej literaturze zaś w książkach Hołubca i Mercika (1992), Mercika (1999), Hamana (2003), czy artykule Sosnowskiej (1999).   Techniczną zaletą tej metody głosowania jest również to, że przeprowadza się je w jednej turze, uzyskując wyniki oddające coś więcej niż tylko pierwszą preferencję wyborców. Z perspektywy procesu podejmowania decyzji, z badań wiadomo, że metoda ta nie obciąża respondentów poznawczo bardziej niż proste głosowanie większościowe (Malawski, Przybyszewski i Sosnowska; 2011).

[2] Pomiar został przeprowadzony w dniach 7 – 10 lutego 2015 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie Polaków liczącej N=1008 osób dobranych z panelu Ariadna. Próba losowo-kwotowa. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

Zobacz inne artykuły >>>

.

3 Responses to “Przewidywania wyników wyborów prezydenckich w badaniach”




  1. albi

    Polacy emigrują, bo w kraju nikt nie dał im perspektyw i szans na lepsze życie.

Trackbacks/Pingbacks

  1.  Projekcja wyników II tury w oparciu o głosowanie aprobujące | Tajniki Polityki
  2.  Analiza sondażu za pomocą metod głosowania aprobującego | Tajniki Polityki