maliszewski2222
dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski
[10.2.2016]

PiS jest liderem sondaży, ale koalicja Nowoczesnej i PO dawałaby tym partiom przewagę. Opozycja zyskuje poparcie na skutek sporu o Trybunał Konstytucyjny. Czy zmiany poparcia w sondażach można też zaobserwować w sieci? Jak pokazały wyniki wyborów prezydenckich, dobrą korektą dla sondaży były zachowania Internautów. Czy potwierdzają, że za opozycją stoi autentyczny protest społeczny wymierzony przeciw działaniom rządu Zjednoczonej Prawicy?

Zrzut ekranu 2016-02-10 o 21.48.55

PiS jest liderem sondaży przeprowadzonych w styczniu (33,7 proc) i odzyskuje wyborców (1,5 punktów proc. w porównaniu do grudnia). Drugą pozycję zajmuje Nowoczesna (23,3 proc.), wyhamował przepływ wyborców od PO (14,5 proc.).  W polityce poparcie nie sumuje się tak jak w matematyce, ale koalicja Nowoczesnej i PO mogłaby dać tym partiom przewagę (37,8 proc.). Pięcioprocentowy próg przekracza również Kukiz’15 (8,7 proc.).

Po przeliczeniu sondaży na mandaty PiS nie miałoby większości (209 posłów). Nowoczesna (131) i PO (77) dostałby więcej niż, gdyby startowały osobno, ale i tak potrzebny byłby koalicjant. W tym momencie języczkiem uwagi jest Kukiz’15 (42 posłów).

sejm

Przyspieszone wybory byłyby nieracjonalnym posunięciem dla PiS. Zatem, krytycy sondaży zadają pytanie, po co badać poparcie na 3,5 roku przed wyborami? Ważne jest sprawdzanie procesów społecznych, a wybory przypominają bardziej maraton niż sprint. Ponadto, istotne jest monitorowanie bieżących procesów, a jest nim społeczny rozłam (więcej na ten temat http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sondaz-slabe-oceny-rewolucji-pis-niepewna-poprawa-dzieki-500/3w3521 ). Sympatycy PiS zamykają się w oblężonej twierdzy około 34 proc., zaś rząd Zjednoczonej Prawicy zyskał sobie około 40-50 proc. krytyków. Pierwsze zasadnicze zagadnienie, które tu będzie omawiane, to czy owi krytycy to podwalina silnego, trwałego społecznego ruchu, który podczas wyborów zasili opozycję. Jeśli tak by się stało, to PiS mogłoby utracić władzę.

Sympatycy PiS nie mogą zrozumieć, że ten rzekomo mało zrozumiały, nieistotny dla przeciętnego Kowalskiego spór o Trybunał Konstytucyjny stał się podwaliną podziału społecznego (monitorowany od grudnia w sondażu Ariadna* ; w lutym – 34 proc. sympatyków vs 54 proc. krytyków PiS). Opozycja po wyborach była w rozsypce, a PiS mogło poszerzać swój elektorat. Tak się nie stało. Partia Jarosława Kaczyńskiego przez krytyków jest postrzegana jako ugrupowanie, które narusza standardy demokracji. Nie ma zmiany jakości, ale jest ciągły konflikt polityczny; zamiast budowy instytucji jest zmiana kadr (powyborcza miotła);  rząd PiS to utrata reputacji w oczach większości elit politycznych UE.

Zrzut ekranu 2016-02-10 o 21.56.40

PiS wygrało wybory nie tylko ze względu na to, iż duża część społeczeństwa głosowała przeciw PO, chciała odsunąć od władzy zdegenerowaną w ich oczach elitę. Zwycięstwo PiS zawdzięcza także trafnej diagnozie społecznych oczekiwań, a należy do nich nie tylko uelatycznienie reformy emerytalnej, ale także m.in. pomoc rodzinom. Jest ona ważna, gdyż na skutek problemu demograficznego Polskę czeka wyhamowanie gospodarczego rozwoju. Politycy PiS powinni zrozumieć, że projekty tej partii zaczyna obejmować swoisty syndrom „kwaśnych winogron”. Program 500 + (500 zł na drugie i kolejne dziecko) podczas wyborów cieszący się aprobatą około 75 proc., ma teraz około 41 proc. zwolenników, jest coraz gorzej postrzegany, traci wiarygodność, jest traktowany jako swoiste przekupstwo za łamanie standardów. Oceny programu może się zmienią, gdy gotówka trafi do rodzin, ale problemy polityczne PiS coraz bardziej przesłaniają obraz sytuacji społeczno-politycznej (43 proc. postrzega ją negatywnie, tylko 21 proc. pozytywnie).

Zrzut ekranu 2016-02-10 o 21.48.38

Sondaże są deklaracjami, a ciekawe jest na ile to niezadowolenie może stać się źródłem trwałych postaw. Ich dobrym wskaźnikiem są zachowania w sieci.

Na zlecenie tajnikipolityki firma Sotrender porównała wybrane zachowania wyborców w mediach społecznościowych. Tradycyjnie „krulem Facebooka” jest Janusz Korwin Mikke, goni go Paweł Kukiz i prezydent Andrzej Duda. Porównywano także przyrost fanów dwa miesiące przed wyborami i dwa miesiące po wyborach. Warto zauważyć, że dla PiSu ten przyrost wynosił 15 punktów proc., zaś dla Nowoczesnej najwięcej, bo aż 28 pkt. proc.

4caa00d41b4e0f8e96baafd9c93450bc

Na Twitterze polityka zawsze jest popularnym tematem, jednak tak jednostronnego miesiąca jak grudzień nie obserwowano od majowych wyborów prezydenckich. Trzy najpopularniejsze hashtagi miesiąca to #KOD 2856 użytkowników, #TK 2630 i #PiS 2059. Widać zatem, że spór o Trybunał Konstytucyjny nie tylko ograniczał się do poziomu deklaracji, ale także zachowań, zarówno w mediach społecznościowych, jak i na ulicy.

Innym sposobem pomiaru zachowań są komentarze w sieci. Firma Newspoint badała je na zlecenie tajnikipolityki.pl. W styczniu najczęściej wzmiankowanym politykiem była premier Beata Szydło (informacje na jej temat stanowiły 24 proc. wszystkich wpisów), zaś drugie miejsce w rankingu przypadło ex aequo Jarosławowi Kaczyńskiemu i Ryszardowi Petru (po 22 proc.). Podczas zmian kadrowych w Platformie Obywatelskiej, mimo wszystko to lider Nowoczesnej wyrósł na główną postać rządowej opozycji (wzrost liczby publikacji o 14 pkt proc.).

Biorąc pod uwagę wydźwięk komentarzy, najgorzej w zestawieniu wypadł Jarosław Kaczyński, u którego niepochlebne wpisy stanowiły aż 29% wszystkich informacji. Jeszcze pół roku temu premier Ewa Kopacz była obiektem największego hejtu. Najwięcej pozytywnych komentarzy zyskiwał zaś Ryszard Petru.

e7e2f2483c42a2a570639ed36b2f424c

Proces ponownego ogniskowania się emocji wokół osoby prezesa Jarosława Kaczyńskiego badaliśmy także za pomocą sondażu Ariadna.  Zadaliśmy następujące pytanie: „w Interenecie można spotkać się z tzw. hejtem, czyli z obraźliwymi, emocjonalnymi, komentarzam, które są przejawem złości, agresji i nienawiści. To wszelkie formy uderzenia w kogoś, nie tylko słowem (chociaż głównie nim), ale i grafiką czy filmem. Z hejtem wobec jakiej partii spotykasz się najczęściej?”

Nie tylko z bezpośredniej analizy komentarzy, ale także z doświadczenia internautów wynika, że obiektem największego hejtu jest prezes Jarosław Kaczyński (26 proc. wskazań).

Zrzut ekranu 2016-02-10 o 22.01.39

Tendencję dynamicznych przyrostów poparcia dla prezydenta Andrzeja Dudy i Pawła Kukiza w kampanii prezydenckiej bardzo dobrze pokazały dane z „wyszukiwarki” Google. Narzędzie to pokazuje ogromny wzrost zainteresowania Ryszardem Petru w kolejnych miesiącach po wyborach, ale ostatni okres znów należy do Jarosława Kaczyńskiego. Prezes przyciąga uwagę, jest politykiem „papryczką chilli” – sympatycy PiS go uwielbiają, wyborcy opozycji nienawidzą.

JK vs PET

Podsumowanie. Wyniki badań pokazują na rozłam społeczny, w którym zupełnie inaczej rzeczywistość postrzegają sympatycy PiS i liberalnej opozycji (Nowoczesnej, PO). Około 40-50 proc. zadeklarowanych wyborców to krytycy rządu Zjednoczonej Prawicy. Negatywnie postrzegają nie tylko spór o Trybunał Konstytucyjny, ale także projekty PiS, rzeczywistość społeczno gospodarczą. Ten protest ma charakter nie tylko deklaratywny, ale przejawia się w zachowaniach (w sieci, na ulicach). Nie są one jednak bardzo powszechne, choć w grudniu były dość intensywne. Emocje wokół Trybunału Konstytucyjnego nieco wygasają, ale zaczyna je ogniskować prezes Jarosław Kaczyński. Znów stał się politykiem, który ma duży negatywny elektorat, będzie nim straszyć opozycja. Bieżący proces może przypominać ten z 2007 roku, w którym PiS oddawało władzę, pomimo koniunktury. Wówczas głównym mechanizmem popularności opozycji nie był program Donalda Tuska, tak jak teraz Ryszarda Petru, ale głosowanie przeciw PiS/Jarosławowi Kaczyńskiemu. Stratedzy PiS potrafili sobie poradzić z tym mechanizmem w 2015 roku, większą inicjatywę może przejąć premier Beata Szydło, czy prezydent Andrzej Duda, ale proces ten jest zagrożeniem dla przyszłych sukcesów tej formacji.

Raport prezentuje wyniki badania przeprowadzonego 1 lutego 2016 roku na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1020 osób, dobranej z panelu Ariadna metodą CAWI. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.