maliszewski2222

dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski

.

.
[11.IX.2015]

Dwie trzecie badanych w sondażu Ariadna twierdzi, iż Polska nie powinna przyjmować uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Tak negatywnego stosunku Polacy nie mają wobec imigrantów z Ukrainy. Niechęć wobec uchodźców m.in. z Syrii wynika stąd, iż badani obawiają się wzrostu zagrożenia terroryzmem. Część respondentów racjonalizuje sobie swoją odmowę pomocy tym, iż są to imigranci „zarobkowi”. Ten sondaż, z ograniczonym czynnikiem tzw. „politycznej poprawności”, pokazuje znacznie gorsze postawy Polaków wobec uchodźców niż wcześniejsze badania. To jego wyniki warto brać pod uwagę, gdyż bez dobrej diagnozy problemu nie ma mowy o skutecznych sposobach rozwiązywania kryzysu imigracyjnego.

1

Dwie trzecie badanych (65 proc.) w sondażu Ariadna twierdzi, iż Polska nie powinna przyjmować uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Jest to zdecydowanie mocniej wyrażone „nie” niż w innych badaniach na ten temat. Tamte jednak nie było wolne od tzw. politycznej poprawności, gdyż pytano o przyjmowanie uchodźców ze względu „na moralny obowiązek”. Niektóre z nich były prowadzone w domu respondentów, a wówczas ci mogli ulegać tzw. „spirali milczenia” i niekoniecznie przyznawać się do swojej niechęci wobec imigrantów.

Wyniki tego sondażu warto brać pod uwagę, gdyż bez dobrej diagnozy problemu, a jest nim m.in. społeczna akceptacja dla pomocy, nie ma mowy o skutecznych sposobach rozwiązywania kryzysu imigracyjnego. Ponadto, tamte sondaże były realizowane wcześniej (ten 6-10 września), więc na ten wpływ mogła mieć debata publiczna.

Kryzys migracyjny stał się problemem kampanijnym. Okazuje się, że niechętni przyjmowaniu uchodźców są niemal tak samo badani sympatycy PiS (68 proc.), jak i PO (66 proc.).

2

Niechęć elektoratu PO wobec przyjmowania uchodźców to problem dla premier Ewy Kopacz. Wynik badania może być też traktowany jako niezbyt pochlebna, pośrednia ocena jej pierwszych działań podczas kryzysu.

Donald Tusk za sprawą zdecydowanych działań w sytuacji wojny na Ukrainie wygrał kampanię do Parlamentu Europejskiego. W czasie kryzysów zyskują bowiem partie rządzące. Tusk zaplanował ofensywę, np. zaproponował wtedy koncepcję unii energetycznej. Premier Kopacz tylko lawiruje, nie ma pomysłu. Dopóki nie zrezygnuje z asekuracji, nie może wyjść z tego sprawdzianu zwycięsko. Ponadto, premier można zarzucać błędy w dyplomacji. Polska przegrywa wizerunkowo, bo w jednym szeregu z Węgrami jesteśmy wskazywani jako ci, którzy są niechętni uchodźcom. Odmawianie pomocy uchodźcom jest nieprzyzwoitością. Z drugiej jednak strony, bezwarunkowa akceptacja narzucanych nam kwot jest nieracjonalna. W kuluarach musimy być asertywni, tymczasem wygląda na to, że druga strona stawia nas przed faktami dokonanymi. Mamy sporo argumentów, by zredukować przypisaną nam kwotę, na którą nie jesteśmy przygotowani, np.: może nas czekać przyjmowanie imigrantów ze Wschodu.

3

Polacy są podzieleni także w sprawie przyjmowania imigrantów z Ukrainy. Porównanie wyników odnośnie tych dwóch grup wskazuje na to, że jesteśmy bardziej uprzedzeni wobec uchodźców z Syrii. Jednym z ważniejszych powodów niechęci jest stereotyp „Araba terrorysty”. 80 proc. badanych obawia się poważnego wzrostu zagrożenia  w Polsce. Ten stereotyp jest silniejszy w elektoracie PiS (87 proc.) niż PO (71 proc.).

terr

Naiwnością jest sądzić, że zjawiska migracyjne nie są wykorzystywane przez Państwo Islamskie, czy służby. To tak jakby zakładać, że w środowiskach polskich emigrantów z czasów Solidarności nie działało SB. Czy z tego względu zachodnie demokracje liberalne powinny wówczas zamykać granice? Z pewnością obecna sytuacja jest testem dla sprawności polskiego państwa, w tym jego służb.

Innym sposobem racjonalizowania niechęci wobec pomocy uchodźcom jest uważanie ich za imigrantów zarobkowych. Wprawdzie tylko 24 proc. badanych taki główny motyw przypisuje uchodźcom, to jednak jest to popularna linia w zmaganiach partyjnych dla odmawiania pomocy, np. przyjmowana przez polityków PiS. Premier Ewa Kopacz stara się wytrącić ten argument z ręki swoich oponentów i zakłada, iż Polska przyjmie tylko uchodźców politycznych, których zagrożone jest życie.

poiwod

W polskich ośrodkach dla uchodźców przebywa na ogół do około 4 tys. osób. Nie ma publicznej informacji na ten temat, ale prawdopodobnie nie jesteśmy przygotowani na przyjęcie dodatkowych 12 tys. imigrantów. W takiej sytuacji, państwo nie niosłoby właściwej pomocy, co rodziłoby dalszą frustrację uchodźców i potęgowałoby problemy. Wypracowaniu rozsądnej polityki migracyjnej nie sprzyja czas kampanii. W odróżnieniu od dojrzałych demokracji liberalnych, w Polsce partie nie potrafią zbudować minimum konsensusu w sprawie poważnego kryzysu. Wydaje się więc, że ważną, dodatkową rolę w procesie pomocy uchodźcom politycznym będą musiały odegrać organizacje obywatelskie, a także Kościół katolicki.

Niemal połowa badanych (44 proc.) sądzi, że Kościół katolicki w Polsce pozytywnie odpowie na apel papieża Franciszka do wszystkich parafii, wspólnot religijnych, klasztorów i sanktuariów i będzie przyjmować uchodźców.

kk

Trzeba mieć nadzieje, że tak duża liczba przekonanych o tym, że uchodźcom będzie pomagać Kościół katolicki, nie świadczy o przerzucaniu się odpowiedzialnością w sytuacji kryzysu. Ten jest testem nie tylko dla Kościoła, organizacji społecznych, premier Ewy Kopacz, państwa, partii, a także obywateli. Nikt nie oczekuje heroizmu, przyjmowania uchodźców politycznych pod swój dach, ale zrozumienia ich sytuacji, akceptacji dla niesienia pomocy im, a nie uprzedzeń. Patrząc na wyniki tego badania można mieć spore wątpliwości, czy go zdaliśmy. Usprawiedliwia nas tylko to, że elity polityczne, zajęte kampanijną walką, nie pomagają redukować lęków przed uchodźcami. Wprost przeciwniej, brak przywództwa, odpowiedzialności, raczej budują te lęki.

,

Badanie przeprowadzono w dniach 7-10 września 2015 roku na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1173 osób, dobranej z panelu Ariadna metodą CAWI. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

.

Pobierz raport: Kryzys imigracyjny >>>


fot. Refugees from DR Congo board a UNHCR truck in Rwanda/Graham Holliday Flickr