Liderem poparcia po rundzie „wakacyjnej” kampanii jest PiS (37,7 proc.). Intensywna kampania wizerunkowa PO (24,5 proc. ) nie przyniosła pozytywnych skutków. Partii rządzącej brakuje pomysłów. 74 proc. wyborców PO głosuje nie na program, a przeciw PiS. Bonus za nowy szyld uzyskuje Zjednoczona Lewica, traci Paweł Kukiz. Jeśliby przeliczyć sondaż na mandaty, to PiS miałoby samodzielną większość. Trend rosnący Zjednoczonej Lewicy, głosowanie strategiczne, a także realne wyniki poprzednich wyborów to argumenty na rzecz tezy, że wcale nie jest pewne, czy po wyborach rządzić będzie PiS czy koalicja na czele z PO.

Zrzut ekranu 2015-09-02 o 15.26.03

Koniec wakacji, zaczyna się runda zasadnicza kampanii parlamentarnej. Warto sprawdzić pozycje, jakie zajmują obecnie partie. Liderem po rundzie „wakacyjnej” jest PiS (37,7 proc.), które zyskuje w sondażach (+1,6 proc.). Intensywna kampania wizerunkowa PO (24,5 proc. ) nie przyniosła tej partii pozytywnych skutków (-0,9 pp.).  Natomiast bonus za nowy szyld, zmianę pokoleniową uzyskuje Zjednoczona Lewica (7,2 proc, +3,4 pp). Skończyła się wakacyjna miłość dla pojektu Paweł Kukiza (8 proc., spadek o 5,4pp). PSL (4,9 proc.) i  Nowoczesna (4,6 proc.) balansują na granicy progu. Jeśliby podzielić proporcjonalnie głosy wyborców niezdecydowanych (średnia 10,6 proc.) na wszystkie partie, to wówczas PSL i Nowoczesna uzyskują mandaty.

1e47cc5f02441e6153d2c31c4925eeb0

Po przeliczeniu sondaży na mandaty okazuje się , że PiS miałoby samodzielną większość (244 ). Posłów nie miałaby Zjednoczona Lewica, gdyż dla koalicji jest 8 proc. próg. Wystarczyłoby jednak, aby Zjednoczona Lewica ten próg przekroczyła, to wówczas PiS miałoby 225 posłów, a więc potrzebowałoby koalicjanta.

Wyciąganie ostatecznych wniosków z sondaży, przed rozpoczęciem zasadniczej części kampanii jest błędem. Przykładem są wybory prezydenckie. Trafne diagnozy miały te osoby, które zignorowały korzystne sondaże dla Bronisława Komorowskiego i w swoich ocenach oparły się na realnym poparciu dla PO i PiS w poprzednich wyborach. Przewagę w nich miało PiS nad PO.

Dariusz Milka przeliczył wyniki poparcia dla kandydatów PiS i PO w pierwszej turze wyborów prezydenckich na mandy w Sejmie. Według jego obliczeń PiS z poparciem z I tury wyborów prezydenckich uzyskałoby 184 mandaty, zaś PO tylko o 10 mniej (raport z obliczeń w każdym z 41 okręgów na www.tajnikipolityki.pl).

Pamiętajmy zatem, że choć dziś sondaże wskazują samodzielną większość PiS, to jest to tylko sondażowy obraz obecnej chwili. Nic nie jest rozstrzygnięte. Być może podczas kampanii wyborcy wrócą w utarte koleiny podziału na sympatyków PiS i PO, a wówczas ta przewaga nie będzie tak dużo. Owszem, PiS jest faworytem, ale może nie zdobyć więcej niż 230 mandatów. Jeśli PiS nie miałoby samodzielnej większości, a rozpadło się poparcie dla Pawła Kukiza, to władzę dalej mogłaby sprawować PO z koalicjantami.

Slajd4

Podczas wyborów osoby mogą głosować strategicznie, czyli nie ze względu na własne preferencje, ale np. przeciwko jakiejś partii. To jest powód, dla którego deklaracje sondażowe nie pokrywają się w wynikach głosowania. Kwestię tę sprawdziliśmy w badaniu i wyniki nas bardzo zaskoczyły.
W badaniu Ariadna przeprowadzonym w dniach 22 – 24 sierpnia 2015 roku ogólnopolskiej próbie Polaków (N=1023) zapytaliśmy, czy wyborca popiera daną partię ze względu na jej program, czy głosuje przeciwko komuś. Okazuje się, że większość (74 proc.) wyborców PO głosuje na tę partię, aby nie dopuścić do władzy PiS. Podobnie jest dla wyborców PiS. Dla 65 proc. ważniejsze jest to, aby nie dopuścić do władzy PO niż program PiS. Dla mniejszych partii, nie uczetniczących w tym wyścigu liderów, te proporcje były mniejsze.

1

Podczas kampanii wyborcy mogą rezygnować z popierania mniejszych partii, powracać z poczekalni osób niezdecydowanych, aby swoim głosem zadecydować o tym, kto ma rządzić. Najbardziej oczekiwana jest koalicja PiS i Pawła Kukiza (30 proc.), a samodzielne rządy PiS były rzadziej wskazywane (21 proc.).  Drugie miejsce zajmuje alternatywny – wskazywany przez nas scenariusz – koalicja PO, PSL, Zjednoczonej Lewicy.

2

Częściej osoby głosują nie tyle za jakąś koalicją, a przeciw czyimś rządom. Najczęściej badani wskazywali, że nie chcą samodzielnych rządów PiS (34 proc.), ale niemal równie często PO (33 proc.). Wyniki te dają przesłankę, iż podczas wyborów ex-wyborcy PO mogą jeszcze raz zagłosować na tzw. „mniejsze zło”, czyli partię premier Ewy Kopacz. Porównując wyniki ostatnich wyborów i sondaże, to potencjał aż około 10 punktów procentowych. Oczywiście trudno się spodziewać, aby ten proces była aż tak silny. W każdym razie, jeśli tych część z tych wyborców, nad urną zadecyduje, by zagłosować przeciw PiS, to partia Jarosława Kaczyńskiego, może nie mieć samodzielnej większości.

Podsumowanie. Zasadniczą kwestią tych wyborów jest  to, czy PiS będzie samodzielnie rządzić. Powtarzamy, za wsześniej, by wyrokować,  czy tak się stanie. Na stracie, przed zasadniczą rundą kampanii PiS ma jednak dobrą pozycję, aby z dużą przewagę dotrzeć do mety i przejąć pełnię władzy.

Badania przeprowadzone w dniach 22 – 24  sierpnia 2015 roku na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1023 osób, dobranej z panelu Ariadna metodą CAWI. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

Pobierz raport: Elektoraty strategiczne >>>