maliszewski2222
dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski

.

[14.VII.2015]

Paweł Kukiz traci poparcie, a jego kosztem zyskuje PiS i PO. Scenę polityczną znów zdominował spór pomiędzy tymi partiami. Na czym będzie teraz polegać? To walka o wyborców centrum, gdyż PO przesunęła się w lewą stronę, a wolne pole zajmuje PiS. To osobowościowy pojedynek pomiędzy Ewą Kopacz a Beatą Szydło. To także walka o zawłaszczenie kompetencji przez partie, takich jak np. rozumienie potrzeb przeciętnych wyborców, czy przywództwo w czasie kryzysu. Wyniki nowego sondażu Ariadna na zlecenie www.tajnikipolityki.pl sugerują, że w porównaniu do 2011 roku PiS i PO niejako zamieniły się rolami, gdyż to PiS triumfuje bardziej atrakcyjnym wizerunkiem partii.

W czasie wyborów prezydenckich zabetonowana scena polityczna uległa skruszeniu, pojawiły się nowe projekty polityczne, nastrój zmiany, potrzeba wymiany elit, wejścia do polityki nowej generacji przywódców. Niecałe dwa miesiące później tej swoistej „rewolucji” zaczyna brakować paliwa. Paweł Kukiz traci poparcie, a jego kosztem zyskuje przede wszystkim PiS, ale także PO.  Scenę polityczną znów dominuje spór pomiędzy tymi partiami, a reszta ugrupowań traci popularność. Nic jednak nie zdarza się dwa razy. Spór pomiędzy PO i PiS jest stary, ale jego fronty są nowe.  Stara polaryzacja znajduje przed wyborami 2015 roku kompletnie inne odsłony niż w 2011 czy 2005 roku.

b2f6997dc17db204b1253a7f0f44bd5e

Spór pomiędzy PiS a PO zmienił oblicze na osi orientacji lewica vs prawica. Stało się tak za sprawą ewolucji PO, która jest wypychana do lewego narożnika. PO, z początku ugrupowanie centroprawicowe, jako partia władzy zajęła pozycję szerokiego centrum.  W 2015 roku traci poparcie na prawicy, ale także w centrum. To m.in. konsekwencja osłabienia prawego skrzydła PO (reprezentowanego przez m.in. ministra Biernackiego), brak przeciwwagi dla liberalnych projektów realizowanych przez Ewę Kopacz (np. in vitro). Taki proces jest niekorzystny dla PO, gdyż największą grupę wyborców stanowią ci deklarujący orientację prawicową i poglądy centrum. Konieczny wydaje się powrót do pozycjonowania z 2011 roku. Wtedy PO była definiowana jako pragmatyczna, umiarkowana, odróżniająca się od skrajności lewicowych i prawicowych. Problemem Ewy Kopacz jest to, że PiS nie jest już postrzegany jako partia skrajna, ideologiczna. Potrzebna jest nowa definicja, której PO wciąż nie ma.

28977822630efd53d7d7c94ed6cc0ae6

Poparcie PO wśród wyborców deklarujących orientację lewicową vs prawicową (CBOS), fot. tajnikipolityki

W znacznie lepszej sytuacji jest PiS. Partia zagospodarowała większość wyborców na prawicy. Natomiast za sprawą wcześniej Andrzeja Dudy, a teraz Beaty Szydło, sięga coraz skuteczniej po wyborców centrum (wzrost z 13 proc. w styczniu do  23 proc. w lipcu, CBOS). Co więcej, socjalne postulaty PiS są atrakcyjne dla wyborców deklarujących swoje poglądy jako lewicowe (wzrost z 9 proc. w styczniu do 17 proc. w lipcu, CBOS).

Wiosną 2011 roku PO doświadczała podobnego kryzysu co obecnie, a Donald Tusk jesienią wygrał wybory i zmiażdżył konkurencję. Tajemnicą sukcesu nie było tylko opisane powyżej dobre pozycjonowanie, ale przemyślany personalny spór z Jarosławem Kaczyńskim i osłabienie Grzegorza Napieralskiego, który za sprawą dobrego wyniku wyborczego w 2010 roku, budował SLD jako alternatywę dla PO.

2ee97d56b191d0fa7b70a504d5e4132e

Uproszczona mapa osobowościowa – zmiany planowane przez doradców premiera Tuska w 2011 roku, fot. tajnikipolityki

Premier Donald Tusk objazdem po kraju zredukował dystans władzy. Zdefiniował kampanię jako wybór premiera na czas kryzysu, przeciwstawiając swój wizerunek Jarosławowi Kaczyńskiemu. Lider PiS był postrzegany jako mający słaby kontakt ze społeczną rzeczywistością, mniej kompetentny w kwestiach gospodarczych. Premier Tusk siegnął po Bartosza Arłukowicza, wówczas popularnego polityka lewicy, który zniweczył ofensywę Grzegorza Napieralskiego.

Nie bez powodu PO zaczyna kampanię promującą Ewę Kopacz „Słucham, rozumiem, pomagam”. Nowy spór pomiędzy PO a PiS będzie personalnym pojedynkiem między premier a Beatą Szydło. Jak na razie to kandydatka PiS jest lepiej oceniana niż szefowa PO (więcej: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sondaz-w-czym-b-szydlo-lepsza-niz-e-kopacz/dtkjkw#.VaOJDN3Rghs.twitter). Te lepsze oceny wynikają stąd, że więcej jest sympatyków PiS niż PO, a na polityków patrzy się przez okulary swoich partyjnych sympatii. Natomiast jeśli chodzi o strukturę wizerunku, to jest on podobny. Zarówno Beata Szydło, jak również Ewa Kopacz starają się jak najlepiej rozumieć potrzeby przeciętnych Polaków, być politykiem uczciwym i kompetentnym. Wizerunki Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska były odmienne. Ustalenie korzystnych osi sporu pomiędzy Beatą Szydło a Ewą Kopacz, to będzie jedno z głównych obszarów rywalizacji sztabów podczas jesiennej kampanii. Na razie ten spór jest jeszcze chaotyczny, słabo zaplanowany strategicznie.

c55333fdb09a530f367d9667b5f4ad80

Mapa percepcji liderów politycznych, fot. tajnikipolityki

Kolejną osią sporu są kompetencje partii. PiS zawsze przegrywało jako ugrupowanie zajmujące się polityką symboliczną, wepchnięte w stereotyp jednego tematu – tragedii smoleńskiej. Doradcy Donalda Tuska w 2011 roku także na tym polu dobrze zaplanowali strategię. PO zrezygnowała z kampanii a la gierkowskiej, wedle której zrealizowała niemal wszystkie obietnice wyborcze, co było mało wiarygodne. PO odzyskała poparcie z przekazem „Polska w budowie”, partii odpowiedniej na czasy kryzysu.

Politycy PiS wyciągnęli wnioski z tych porażek. W badaniu wizerunkowym to PiS jest najlepiej ocenianą partią pod względem 15 spośród 16 cech.

bcd37fd2ae997da5d86d12b925572b6f

Do której partii pasuje to stwierdzenie?, fot. tajnikipolityki

Nastroje po aferze taśmowej przypominają te z roku 2005. Społeczeństwo wówczas oczekiwało odnowy moralnej. PiS zyskuje jako partia, która była wysoko ceniona pod względem praworządności, walki z korupcją. Na tym polu spór z PO będzie więc korzystny dla partii Jarosława Kaczyńskiego.

a7b145ef2076f4f3261853eaa22748d0

Mapa percepcji (im bliżej dana cecha, tym bardziej wyróżnia daną partię), fot. tajnikipolityki

Najważniejsza zmiana dla PiS to zyskanie wizerunku ugrupowania, które rozumie potrzeby wyborców. Na tym polu PO i PiS zamieniły się rolami w porównaniu do 2011 roku. Nie bez powodu premier Ewa Kopacz prowadzi kampanię objazdu po kraju, która ma temu zaprzeczyć. PO pozostał jedynie wizerunek partii pragmatycznej, skutecznej na czas kryzysu. Politycy PO obietnice PiS określali mianem wyborczych kłamstw, a gdyby były one ewentualnie realizowane, to doprowadziłyby do kryzysu podobnego w Grecji. Narracja PO nie przekona sympatyków PiS, nie jest to jej cel. Służy skłonieniu dużej liczby ex-wyborców PO (w 2011 roku 39 proc. – obecnie w sondażach 25 proc.) do powrotu, a przynajmniej głosowania na PO jako mniejsze zło, partii bardziej przewidywalnej, bezpiecznej, chroniącej przed populizmem.

Oficjalnie kampania się nie rozpoczęła, ale spór pomiędzy PO a PiS jest na nowo definiowan przez doradców tych partii. Na trzech opisanych powyżej frontach jak na razie wygrywa PiS, a kampania PO jest próbą zmiany tej sytuacji. Nie widać tu jednak przemyślanej strategii, zatem choć PO może odzyskać cześć byłych wyborców, to trudno na razie sobie wyobrazić, aby odrobiła straty do PiS.

Pobierz raport: Panel wizerunkowy czerwiec-lipiec  >>>

.

Zobacz inne artykuły >>>