maliszewski2222
dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski
.

.

[23.X.2015]

Połowa osób w sondażu Ariadna bardzo negatywnie ocenia kończącą się kampanię. Wyniki ostatnich sondaży (przeliczone na mandaty) ukazują, iż PiS może rządzić, ale musiałoby zawrzeć trudną dla siebie koalicję z Kukiz’em lub PSL. Trzeba pamiętać, że deklaracje sondażowe to nie głosowanie przy urnach. Analizując, jakie mogą być rezultaty wyborów, trzeba uwzględnić, m.in.: 1) trendy; 2) decyzje osób niezdecydowanych; 3) mobilizację elektoratów; 4) głosowanie strategiczne wyborców o mniejszym poparciu. Jeśliby uwzględnić te korekty, czy PiS ma szanse na samodzielne rządy?

Zrzut ekranu 2015-10-23 o 12.59.52

Respondenci oceniają kończącą się kampanię jako miałką, średnio oceniają ją na ocenę dostateczną. 49 proc. spośród nich ocenia ją negatywnie, tylko 33 proc. pozytywnie, pozostałe 18 proc. nie ma zdania. Najlepiej oceniana jest kampania PiS (42 proc. pozytywnych ocen), a w tych ocenach ustępuje jej PO (34 proc.).

 

Oceny kampanii mają odzwierciedlenie w sondażach. W uśrednionych sondażach z 22 października (TNS, IPSOS, MB, IBRiS) prowadzi PiS (35,5 proc.). Przy takim układzie wyników partia Jarosława Kaczyńskiego nie mogłaby samodzielnie rządzić (211 mandatów; potrzebuje jeszcze 20).

PO traci do PiS około 12 punktów procentowych (23,1 proc. poparcia, 127 mandatów). Prawdopodobieństwo scenariusza, aby obóz anty-PiS przejął władzę maleje niemal do zera (PO, Nowoczesna, PSL, ZL). W sumie miałaby około 208 mandatów.

Zrzut ekranu 2015-10-23 o 13.00.03

Dla PiSu taki układ rezultatów mógłby okazać się pyrrusowym zwycięstwem. Musiałoby dobrać mało przewidywalnego koalicjanta, takiego jak Kukiz (40 mandatów). Inną opcją jest równie trudna koalicja z PSL (17 mandatów). Najbardziej prawdopodobne jest to, że PiS stworzy rząd i będzie próbował przekonać do wejścia w koalicję grupki posłów z Kukiz’15, PSL, a nawet PO. Kwestią zasadniczą jest to, ile będzie potrzebować dodatkowo mandatów, aby mieć większość. Jarosław Kaczyński pamięta doświadczenia z 2005 roku, koalicję z Samoobroną, która zakończyła się wcześniejszymi wyborami. Na niepowodzenie PiS liczy PO i szybki powrót do władzy.

Trzeba pamiętać, że to są sondaże, czyli słowa badanych o poparciu dla partii. To nie zachowanie, więc wynik głosowania będzie w pewnym stopniu różny od tego w ankietach. Należy go skorygować. Czy jak się je uwzględni, to czy wtedy wskazują na samodzielne rządy PiS? Czy tych dodatkowych mandatów PiS będzie potrzebować mniej, czy więcej.

Sondaże są traktowane jako prognoza wyniku. Otóż nią nie są. To impresja poparcia dla partii z danego momentu maratonu wyborczego. Sondaże nie pokazują finiszu wyścigu, czyli wyniku wyborów. Tak jak w biegu, choć ktoś prowadzi przez cały dystans, wcale nie musi wygrać. Dużo się dzieje w dniu wyborów, gdyż swoje decyzje podejmują wyborcy niezdecydowani, elektoraty różnią się mobilizacją, niektórzy zaś nad urną głosują nie na swoją preferowaną partię, ale przeciwko komuś (np. aby PiS lub PO nie doszło do władzy).

Trendy

Zmiany w ostatnich dniach można przewidywać na podstawie trendów. Jeśli na przykład czyjeś poparcie rośnie, to można się spodziewać, że na finiszu kampanii będzie kontynuowany ten trend. W październiku PO i PiS pozostawały w klinczu. Poparcie PiS zatrzymało się na poziomie około 35 proc., zaś PO na poziomie 23 proc.

Zrzut ekranu 2015-10-23 o 12.46.36

Powodem różnic pomiędzy sondażami a wynikiem wyborczym mogą być efekty debat liderów. Te ostatnie sondaże mogły ich nie uchwycić. Wcześniej rosło poparcie dla Zjednoczonej Lewicy, Nowoczesnej. Po debatach zaś przypomniał o sobie Paweł Kukiz i wzrosło poparcie dla jego komitetu. Objawieniem drugiej debaty był Adrian Zandberg. Wyobraźmy sobie, że jeszcze wzrośnie dla niego poparcie i będzie on odbierać wyborców Zjednoczonej Lewicy. Wówczas ta spadnie poniżej progu. Pardakosalny efekt byłby taki, że lewicy nie byłoby w Sejmie (ani Partii Razem, ani koalicji lewicowej) i PiS rządziłoby samodzielnie (miałoby dokładnie 231 mandatów).

Nie tylko Zjednoczona Lewica, ale także Nowoczesna, PSL, jak również KORWIN są na granicy progu. To powód dużej niepewności co do końcowego rezultatu. Jeśli któraś z tych partii go nie przekroczy, automatycznie rosną zyski PiS. Im więcej partii do podziału tortu, tym większe rozdrobnienie i potrzeba budowania szerszych koalicji.

.

Mobilizacja

W debacie publicznej używa się często takiego uproszczenia, że o wynikach decyduje frekwencja. Ta niższa sprzyja PiS, zaś wyższa PO. Frekwencja to wynik mobilizacji różnych grup wyborców i o tym powinno się mówić. Prezydent Andrzeja Duda zwyciężył przy relatywnie wysokiej frekwencji.

Respondenci deklarują poparcie, ale to znacznie mniejszy wysiłek, niż pójść i zagłosować. Dlatego ważne jest badanie determinacji elektoratów. Ta sympatyków PiS jest największa i to przesłanka dla korekty sondaży dla tej partii na plus. Drugie miejsce pod względem mobilizacji zajmuje partia, której wizerunek ostatnio odświeżyła Barbara Nowacka. Względna demobilizacja dotyczy elektoratu PO, ale też może niepokoić Ryszarda Petru. Dla PSL ze względu na małą próbę ten wynik może być niedoszacowany. Partia ta zawsze wypada lepiej niż w sondażach ze względu na dużą sieć działaczy, samorządowców, którą trudno uchwycić w sondażach. Mobilizacja jest też szansą KORWIN na sprawienie niespodzianki i przekroczenie progu wyborczego.

Zrzut ekranu 2015-10-23 o 12.47.09

.

Podział głosów wyborców niezdecydowanych

Średnio pozostało około 5 punktów procentowych wyborców niezdecydowanych. Wyobraźmy sobie, że ich preferencje w dniu wyborów nie rozkładają się proporcjonalnie na każdą partię, ale jedną z nich. Z analiz profili wyborców niezdecydowanych Ariadna wynika, że odpowiadają oni charakterystykom często podzielanym przez sympatyków PiS. Podobne wyniki można wyciągnąć na podstawie badań CBOS. Profil psychograficzny odpowiada wyborcom PiS, np. negatywnie oceniają sytuację społeczno-gospodarczą. Źle oceniają obecną klasę polityczną, ale też są często politycznie bierni, więc nie wiadomo, czy pójdą głosować.

Zrzut ekranu 2015-10-23 o 13.06.08

.

Głosowanie strategiczne

Podczas głosowania, wyborcy nie zawsze zakreślają swoją ulubioną partię. Czasami kalkulują, że ważniejsze jest postawienie krzyżyka na któregoś z liderów, głosowanie przeciw komuś, aby partia, której się lękają, nie uzyskała władzy. Na przykład 70 proc. wyborców PO nie głosuje na program, ale przeciw PiS. To nadzieja partii premier Ewy Kopacz, że byli wyborcy tej partii, których było niegdyś około 40 proc., nad urną jeszcze raz zagłosują przeciw PiS i zakreślą PO.

Zrzut ekranu 2015-10-23 o 12.47.00

Patrząc na ostatnie sondaże to straszenie władzą PiS przez PO może okazać się nieskuteczne. Mają one stymulować do przepływu poparcia z Nowoczesnej i Zjednoczonej Lewicy na PO. Słaba dyspozycja premier podczas debaty może spowodować, że nie tylko ten przepływ nastąpi, ale będzie miał odwrotny charakter. Odsetki pokazane na poniższym wykresie dotyczą wskazań drugiego wyboru dla elektoratów. Nie oznaczają one wielkości możliwego przepływu,  a tylko możliwe kierunki.

Kwestia wzajemnych przepływów nie tylko dotyczy PO, ale także PiS. Ostatnie zyski KUKIZ’15 mogły być związane z tym, że PO i PiS powróciły do tego samego sporu. W kampanii jest aktywny Jarosław Kaczyński, PO straszy PiSem. Ta miałkość kampanii może wiązać się z tym, że znów elektorat antysytemowy chce pokazać żółtą kartkę elitom, wskazując KUKIZA.

Podsumowanie

Trzeba pamiętać, że sondaże są impresją rezultatów, a nie ich dokładnym zdjęciem. Nie są prognozą, gdyż na ostatniej prostej dzieje się zbyt dużo procesów, aby je przewidzieć. Korekty wymagałyby bardzo precyzyjnych pomiarów, ale biorąc pod uwagę opisane powyżej czynniki: wynik PiS może być o 2-4 punkty procentowe wyższy niż sondażowa średnia. Zmniejszy się liczba potrzebnych mandatów, aby uzyskać samodzielną większość (chyba że KORWIN uzyska więcej niż 5 proc.). Ta byłaby niemal pewna, gdyby Zjednoczona Lewica nie przekroczyła progu, ale to mało prawdopodobne. Wynik PO może być dużym, negatywnym zaskoczeniem dla polityków tej partii.

.

Pomiar został przeprowadzony w dniach 20-21 października 2015 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie Polaków liczącej N=1053 osób dobranych z panelu Ariadna. Próba losowo-kwotowa. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

.,

Pobierz raport: Mobilizacja wyborców >>>

.

fot. Prawo i Sprawiedliwość/facebook