Andrzej_Garapich

dr Andrzej Garapich 
Prezes Zarządu Polskich Badań Internetu (www.pbi.org.pl)
Wykładowca Collegium Civitas, Akademii Górniczo-Hutniczej oraz uczelni Łazarskiego

 

[][
[26.X.2014]

Około 20 milionów potencjalnych polskich wyborców korzysta w regularnie z internetu (Liczba internautów 18+: 19 347 163, zasięg w populacji: 64,2%). Im wyborca młodszy, tym korzysta częściej i spędza w sieci więcej czasu. Odsetek osób korzystających z internetu jest wyższy wśród lepiej wykształconych, a także wśród mieszkańców miast niż wsi. Proporcje płci wskazuję, że w internecie jest trochę więcej kobiet niż mężczyzn.

To, kto i w jaki sposób korzysta z internetu w Polsce ma znaczenie dla kampanii wyborczych. Z ogólnodostępnych badań (m.in. z kolejnych fal Diagnozy Społecznej, projektu World Internet Statistics oraz innych), wiemy, że internauci częściej niż osoby niekorzystające z internetu chodzą na wybory. Częściej czytają książki, czasopisma i gazety, a także więcej zarabiają. To wszystko sugeruje, że propaganda wyborcza w sieci powinna być intensywniejsza, niż w innych mediach. W sieci działają naturalni ambasadorzy marki (wyborczej) oraz manifestują swoje zdanie jej wrogowie. Trudno o lepsze źródło wiedzy o konkurencji, o słabych i mocnych stronach programu. Internet umożliwia także precyzyjniej niż w innych mediach dywersyfikację komunikacji w zależności od zakładanych odbiorców.

Z danych Państwowej Komisji Wyborczej wynika, że na wybory częściej chodzą osoby lepiej wykształcone i lepiej zarabiające (tutaj obserwujemy dodatnią korelacja z użytkowaniem sieci). Ujemną korelację obserwujmy, gdy porównamy wiek wyborców. Wg danych PKW, odsetek uczestniczących w wyborach rośnie z wiekiem, podczas gdy maleje procent internautów. To bardzo ważna informacja dla kierujących kampanią wyborczą.

Na rynku istnieją narzędzia do monitoringu intensywności komunikacji reklamowej oraz do oceny ich efektywności. Oczywiście dane takie są dostępne post factum, niemniej dostarczają wiedzy o skuteczności działań oraz przepływie elektoratu. Obserwacje dotychczasowych działań komitetów wyborczych sugerują raczej, że długa droga przed nimi do profesjonalnej oceny komunikacji wyborczej.

Internet tymczasem zmienia się niezwykle intensywnie. Coraz więcej czynności wykonujemy na smartfonach i tabletach (W Polsce od 10% do 15%, ale w krajach zachodniej Europy, np. Wielkiej Brytanii odsetek ten przekracza już 30%). Komunikacja na urządzeniach mobilnych wymaga nowych kompetencji i różni od tej, kierowanej do tradycyjnego Internetu. Kandydaci i ich sztaby wyborcze powinny myśleć o przestawianiu się na komunikację na urządzenia mobilne, intensywniej działać w mediach społecznościach. Coraz większa rolę odgrywać też będzie telewizja internetowa i serwisy wideo. Preferencje internautów zmieniają się tak szybko, że doświadczenie zdobyte w tegorocznych wyborach, może okazać się bezużyteczne w przyszłych.

/

Zobacz inne artykuły >>>

/

/

Trackbacks/Pingbacks

  1.  generic viagra