maliszewski2222
dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski
.

.

[15.X.2015]

51 proc. wskazuje Beatę Szydło, 49 proc. premier Ewę Kopacz jako faworytkę debaty telewizyjnej według sondażu Ariadna (10-12 października). Ich szanse są wyrównane. Od debaty bardzo dużo zależy, bo wygrana Beaty Szydło mogłaby dać samodzielne rządy PiS. Dla Ewy Kopacz debata jest jeszcze większym wyzwaniem, gdyż przegrana może oznaczać koniec politycznej kariery premier. To będzie pojedynek osobowości, więc sprawdzano wizerunki, jakie są zalety i wady każdej z nich. Jakie w związku z tym strategie sztaby liderek obiorą podczas debaty?

Zrzut ekranu 2015-10-16 o 11.41.28

Oceny liderek PiS i PO są bardzo wyrównane. Beata Szydło nieznacznie prowadzi (51 proc.), ale wśród badanych było więcej sympatyków PiS (39 proc.) niż PO (24 proc.). Stąd 49 proc. wskazań to bardzo dobry rezultat Ewy Kopacz. Sztab Platformy inwestował większość swoich działań w budowanie wizerunku premier. Natomiast problemem Beaty Szydło jest to, że została ona przysłonięta przez aktywność prezesa Jarosława Kaczyńskiego. To osłabia jej pozycję przed debatą.

Debata służy mobilizacji nie tylko swoich wyborców, ale zdobywaniu punktów wśród osób zamierzających głosować, ale niezdecydowanych na kogo. Tutaj prowadzi Beata Szydło (55 proc.) z Ewą Kopacz (45 proc.). Wyrównana debata oznacza więc, że PiS zyskuje nieco więcej niż PO, a goniącym jest przecież partia rządząca.

Zrzut ekranu 2015-10-16 o 11.41.47

Jest jednak pewne pocieszenie dla PO. Otóż, gdy się uwzględni osoby, które nie chcą iść na wybory, to wówczas przewagę ma premier (58 proc.) nad Beatą Szydło (42 proc.). Jeśliby więc debata byłaby na tyle gorąca, aby zachęcić ich do głosowania, to byłaby źródłem dodatkowych punktów dla PO.

Debata liderów dzieli społeczeństwo na zwolenników PO i PiS, na czym tracą mniejsze partie. Beata Szydło jest faworyzowana przez elektorat Kukiza (62 proc.) i Korwina (62 proc.). Premier Ewa Kopacz zaś prowadzi w elektoratach Zjednoczonej Lewicy (80 proc. ), Nowoczesnej (78 proc.).

Podsumowując te rezultaty, wyrównana, niezbyt emocjonująca debata byłaby korzystna dla Beaty Szydło. Natomiast sukces premier Ewy Kopacz nie tylko mógłby powstrzymać odpływ wyborców do Nowoczesnej/Zjednoczonej Lewicy, ale spowodować powrót do PO.

Jeśli weźmie się pod uwagę aktualne sondaże, to okazuje się, że chociaż debata może spowodować niewielkie zmiany poparcia, to od nich zależy, kto będzie rządzić.

Zrzut ekranu 2015-10-16 o 11.40.16

Przeliczając poparcie PiS (34,8 proc.) na mandaty (215), okazałoby się, że partia ta potrzebowałaby koalicjanta, np. Kukiza (6,5 proc. – 21 mandatów) lub PSL (5,5 proc. – 18 mandatów). PiS liczy na samodzielną większość, więc sukces Beaty Szydło zwiększyłby szanse na osiągnięcie tego celu. Tym bardziej, że partia ta jest niedoszacowana w sondażach.

Trudna koalicja PiS z PSL lub Kukizem dawałaby szanse dla PO powrotu do władzy w następnych wyborach. Jest jeszcze taki scenariusz, iż PiS nie znajduje koalicjanta, zaś rząd formułuje PO (22,7 proc., 127 mandatów), Zjednoczona Lewica (9,4 proc., 47 mandatów), Nowoczesnej (7,2 proc., 31 mandatów). O to gra premier Ewa Kopacz.

Przy wyniku około 20 proc. i samodzielnych rządach PiS przywództwo Ewy Kopacz w PO byłoby poważnie zagrożone. Podobnie jak prezydent Bronisław Komorowski byłaby symbolem porażki. Dla premier te wybory i debata to być, albo nie być.

Cóż zadecyduje o wyniku debaty? Nie spory programowe. Nie, obietnice, gdyż są one znane. To czego nie było jeszcze w tej kampanii to pojedynek osobowości. Kto lepiej pasuje do roli premiera? W badaniu Ariadna sprawdzano wizerunki, jakie są zalety i wady każdej z nich.

Zrzut ekranu 2015-10-16 o 11.46.35

Wiadomo, że sympatycy danej partii głosują na swojego lidera.  Niemniej jednak warto zwrócić uwagę na wyniki, gdzie premier Ewa Kopacz zbliża się pod względem ocen do Beaty Szydło. To są takie cechy jak siła, zdecydowanie i bycie politykiem na czas kryzysu imigracyjnego lub na Ukrainie. Natomiast premier traci pod względem tzw. „dystansu władzy”. Beata Szydło ma przewagę w cechach, które obecnie są domeną PiS – rozumienia potrzeb przeciętnych Polaków, uczciwości, wzbudzania zaufania.

Zrzut ekranu 2015-10-16 o 11.48.51

Te dwa wymiary: „siła przywództwa”; „rozumienie potrzeb przeciętnych wyborców” – mogą wyznaczać strategie PiS i PO przed debatą.

Beata Szydło będzie starała się kompensować swoje słabości i budować wizerunek przywódcy, starać się być równie silna jak Angela Merkel. Będzie też podważać doświadczenie premier, jej kompetencje, stąd przypisywanie jej „histeryczności” w przeddebatowych starciach. Będzie też punktować dystans, arogancję władzy PO, uderzać w premier za podwyższenie wieku emerytalnego, afery.

Premier Ewa Kopacz zaś będzie starała się pokazywać, że lepiej rozumie potrzeby przeciętnych wyborców. Będzie też podważać reputacje PiS jako partii, która owszem, wyraża bolączki Polaków, ale to czysty populizm. Nie bez powodu Beacie Szydło jest przypisywana przez polityków PO niska emocjonalność, braki charyzmy. Premier będzie też punktować jej słabość przywództwa, budować narrację „marionetki” prezesa.

To są ogólne założenia taktyczne. Planowane są także różne tricki, gadżety, haki. Nie można powiedzieć, kto wygra debarę. Wpływ jej choć wydawałoby się nieduży, to jak z efektem motyka, może okazać się kluczowy dla tego, kto może rządzić po 25 października.

.

Pomiar został przeprowadzony w dniach 10-12 października 2015 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie Polaków liczącej N=1053 osób dobranych z panelu Ariadna. Próba losowo-kwotowa. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

.

Pobierz raport: Debata >>>


fot. TVP