zdjecie_blog_5
dr Wojciech Jabłoński
Ekspert w dziedzinie
public relations i komunikacji
politycznej
Uniwersytet Warszawski

.

[13.V.2015]

Pamiętacie tę zabawę? Wskaż 10 różnic między załączonymi obrazkami:

Obrazek 1. Listopad 1942. Armia Czerwona zamyka kocioł pod Stalingradem, blokując 6. Armię gen. von Paulusa, część niemieckiej 4. Armii Pancernej oraz jednostki węgierskie i rumuńskie. Zaczyna się ponad trzymiesięczna agonia 300. tysięcy żołnierzy Osi – pozbawionych zaopatrzenia, stale nękanych przez Rosjan. Paulus zostaje opuszczony przez swego wodza, który z bezpiecznej Europy nie pozwala mu na próbę przebicia i wyrwania się ze śmiertelnego okrążenia. Zdalnie mianuje go (Paulusa) feldmarszałkiem – w nadziei, iż ten popełni honorowe samobójstwo. Na próżno. Dowódca stalingradzkiego kotła wybiera „walkę do końca” kosztem życia własnych ludzi, a następnie sam – w ciepłej (dla niego) rosyjskiej niewoli – przyłącza się do marionetkowego „niemieckiego komitetu oficerów” tworzonego przez Moskwę. Bilans: część skazanych na zagładę żołnierzy opuszczonej armii umiera z głodu i zimna, reszta trafia do radzieckiej niewoli, dzieląc los poprzedników. Kompromitacja. Wojna jest przegrana.

Obrazek 2. Maj 2015. Przegrany w pierwszej turze wyborów kandydat obozu rządzącego zostaje pozbawiony możliwości politycznego manewru. Kandydaci, którzy odpadli w pierwszym rozdaniu, nie udzielają mu dostaw nowych głosów. Jego przyjaciel z Brukseli demonstracyjnie odmawia mu poparcia, nie pojawiając się na finałowej (jak się okazuje) wyborczej konwencji. Kościół odmawia mu poparcia, agitując po cichu za rosnącym w siłę wrogiem. Kandydat „walczy” jednak do końca, odmawiając honorowego wycofania się z wyborów – zanim będzie za późno.  W zamian pogrąża się coraz bardziej obiecując poparcie egzotycznym planom konkurentów z pierwszej turzy, którzy otwarcie z tych kroków śmieją się. Bilans: kandydat nie ma szans na dalszy polityczny byt, przy okazji kompromitując każdego, kto z nim współpracuje (naiwni wolontariusze, „sztabowcy”, zaprzyjaźnieni dziennikarze, oddani do końca partyjni bonzowie itp.). Kompromitacja. Kampania jest przegrana.

PS Jeśli nie udało Ci się spełnić zadania postawionego na początku tekstu – nie załamuj się. Właśnie poznałeś wynik II tury wyborów prezydenckich w Polsce.

Zobacz inne artykuły >>>