Mateusz_Puszczynski
Mateusz Puszczyński
Ekspert w dziedzinie mediów społecznościowych
współwłaściciel agencji Hello Social hellosocial.pl

.

[12.VIII.2015]

Nie pytam o to, czy rezultat wyborczych zmagań wycieka na Twitterze przed końcem ciszy wyborczej. To wiemy – wycieka. Zastanawiam się, czy doszliśmy już do punktu, w którym to co dzieje się social media jest papierkiem lakmusowym realnych wyborczych decyzji.

Można to z pewnością sprawdzić w zdecydowanie bardziej wysublimowany sposób. Stworzyć dokładne i wiarygodne algorytmy. Na potrzeby niniejszego komentarza ucieknę się do metody najprostszej. Ilość wzmianek o poszczególnych partiach w odniesieniu do ich aktualnego wyniku sondażowego. Które partie wspominane są w mediach społecznościowych najczęściej? Na pierwszym miejscu Prawo i Sprawiedliwość – 46% sumarycznej liczby wzmianek w raporcie. Potem PO – 32%, PSL – 10%, SLD – 8% oraz KORWIN – 2%.

A teraz rzut okiem na najnowszy sondaż partyjny (wiem, że metodologia jest nieco inna; wiem, że to tylko pojedynczy sondaż). Prowadzi PiS z 45% poparciem. Czyli jest niemal identycznie. Potem PO – 24%. Tu spadek w stosunku do raportu wzmianek w mediach społecznościowych. Zjednoczona Lewica wskakuje na 10%, co w dużej mierze pokrywa się z wynikiem SLD. Wiecznie niedoszacowany sondażowo PSL dostaje 4%. KORWiN balansuje wesoło na granicy błędu statystycznego.

Pytanie, czy nastroje społeczne można odczytać przy pomocy narzędzi analizy social media, wydaje się pozostawać otwarte. Pytanie, czy na podstawie wzmianek w mediach społecznościowych możemy przewidywać wynik wyborów, jest otwarte tym bardziej.

newspoint_sierpien_liderzy_i_partie_1

 

Zobacz inne artykuły >>>