maliszewski2222

dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. marketingu politycznego
Uniwersytet Warszawski

.

[12.II.2015]

Na trzy miesiące przed wyborami Bronisław Komorowski jest zdecydowanym liderem ocen (53 proc.)  według wyników badania firmy Ariadna dla www.tajnikipolityki.pl. Andrzej Duda (20 proc.) po sobotniej konwencji PiS zyskał na rozpoznawalności, ale ewentualna poprawa jego wizerunku wymaga dłuższych oddziaływań. Inni kandydaci uzyskują gorsze oceny. Poparcie dla nich jest ważne, gdyż od niego zależy, czy odbędzie się druga tura wyborów, co będzie miało ogromne znaczenie polityczne.

Badanie wizerunkowe służy kompleksowej ocenie kandydatów, ich zalet i wad. Nie należy go mylić z badaniem preferencji, na kogo dana osoba chce zagłosować.

Bronisław Komorowski, jako urzędujący prezydent, jest zdecydowanie najlepiej oceniany spośród wszystkich badanych kandydatów. Średnia jego ocen wynosi 53 proc. W porównaniu do badania z 16-20 stycznia jest ona wyższa aż o 6 punktów proc.

wizerunek[rezezdy

Ta 6 pp różnica jest interpretowana tym, że w tym badaniu nie było Ryszarda Kalisza, a w poprzednim pomiarze zebrał on aż 10 proc. wskazań. Był on umieszczony dla porównania z prezydentem Komorowskim i kandydatką SLD Magdaleną Ogórek. Ciekawe, że po usunięciu z próby popularnego polityka lewicy zyskuje głównie Bronisław Komorowski, a nie kandydatka SLD  (wzrost tylko 1 pp).

Mocne strony Bronisława Komorowskiego to m.in.: uczciwość (59 proc. wskazań), kompetencja (58 proc.). Wysokie rezultaty uzyskuje na wymiarze dopasowania wizerunku do roli prezydenta Polski (57proc.).  Bronisław Komorowski jest liderem ocen, ale są elementy jego wizerunku, które można poprawić. Do takich należy m.in. „siła, zdecydowanie”, tylko 43 proc. wskazań (w porównaniu do średniej 53 proc.), nie dziwi więc, że ta cecha, wiązana z aktywnością, była obiektem ataku kontrkandydatów, zwłaszcza Andrzeja Dudy podczas sobotniej konwencji PiS.

tabelaprezydent2

Andrzej Duda

Konwencja PiS, podczas której Andrzeja Duda przekonywał działaczy i opinię publiczną do swojej kandydatury, była oceniana przez ekspertów bardzo pozytywnie. Dała nadzieje działaczom PiS na uzyskanie przez niego dobrego rezultatu.

Kandydat PiS zyskał na rozpoznawalności. Jako „znany co najmniej ze słyszenia” był wskazywany przez 63 proc. (to wzrost o 10 pp w ciągu dwóch tygodni). Oceny Andrzeja Dudy ( 20 proc.) też uległy poprawie, średnio o 3 punkty procentowe.

Biorąc pod uwagę oczekiwania polityków PiS, które prezentują w mediach, ta zmiana jest umiarkowana. Dla ekspertów jest zrozumiała, gdyż to podobny proces do tego, obserwowanego w kampaniach amerykańskich. Otóż konwencja przede wszystkim jest przełomem dla działaczy politycznych danego ugrupowania, zaś znacznie później jej ewentualny wpływ można zaobserwować w elektoracie (tym bardziej, że badanie rozpoczęto 7 II, czyli w dniu konwencji).

Konwencja PiS była udana także pod tym względem, że kandydatowi PiS udało się zyskać na tych wymiarach, które mają go różnić z prezydentem Bronisławem Komorowskim, m.in. „siły i zdecydowania” (22 proc. wskazań, czyli + 6 pp), a także „skuteczności przywództwa” (20 proc., + 2 pp). Niezmiennie zaś kandydat słabo wypada pod względem „lubienia” (16 proc, + 2pp). Zmianie tej oceny służy bezpośredni kontakt z wyborcami, objazd „Dudabusem” pokazywany w mediach.

Oczywiście, prezydent Bronisław Komorowski ma ponad dwa razy lepsze oceny niż kandydat PiS, ale Andrzej Duda ma niżej zawieszoną poprzeczkę. Jego sukcesem będzie uczestnictwo w ewentualnej drugiej turze wyborów. Ma to ogromne znaczenie polityczne. Po pierwsze, PiS będzie starało się udowodnić, że może osiągać sukcesy wyborcze, jest na fali, co ma znaczenie przed wyborami parlamentarnymi. Po drugie, PiS mogłoby sobie po części poradzić z problemem wizerunkowym  jako partii typu „papryczka chili”. PiS z Jarosławem Kaczyńskim jako liderem dominującym wizerunek partii, ma duży negatywny elektora, mobilizuje sympatyków PO do udziału w wyborach (niektórzy głosują na PO niejako przeciw niemu). Andrzej Duda jako polityk młodszy, o innej osobowości, odnoszący sukces, mógłby nieco zmienić negatywne elementy obrazu PiS.

Magdalena Ogórek milczy, więc trudno się dziwić, że jej oceny praktycznie się nie zmieniły (8 proc.). Jest lubiana (11 proc. wskazań), a także wzbudza „zaufanie” (12 proc.), co mogłoby zaskakiwać ”, w sytuacji gdy w mediach publikowane są negatywne treści na jej temat, a ona jest nieobecna. Taki wynik może oznaczać, że część wyborców postrzega te publikacje jako nagonkę i na zasadzie sprzeciwu, częściej docenia ją w badaniu. Gorsze noty kandydatka SLD uzyskuje pod względem cech tzw. „twardych” jak „siła” (5 proc.) i „skuteczność” (4 proc). Z jej oceną należy poczekać co najmniej do soboty. Jej wynik wyborczy zależy od tego, czy jak zacznie aktywnie uczestniczyć w wyborach, komunikować się, wciąż będzie postrzegana jako kandydatka wnosząca świeżość, wyrażająca sprzeciw wobec obecnemu „establishmentowi”. Jeśli ta narracja nie przekona wyborców, wówczas słaby rezultat kandydatki SLD może przyczynić się do podważenia przywództwa Leszka Millera.

Janusz Korwin-Mikke (średnia 7 proc.) i Janusz Palikot (7 proc.) mają stosunkowo silne wizerunki jako politycy i ich wyniki w badaniu nie ulegają zmian. Są bardzo wyraziści, więc nie dziwią dobre ich rezultaty, przewyższające te wskazujące gotowość do głosowania. One nie przekładają się na poparcie tego samego rzędu, ze względu na tzw. proces głosowania strategicznego. Kandydaci ci mają nikłe szanse na zajęcie drugiego miejsca w I turze wyborów. Co więcej, egzystencja polityczna projektu Janusza Palikota, czyli Twojego Ruchu, stoi pod znakiem zapytania. Zatem, pomimo swojej wyrazistości wizerunkowej, wyborcy rzadko głosują przy urnach na takich kandydatów.

Wynik Adama Jarubasa (3 proc.) nie zaskakuje, jeśli jego rozpoznawalność w próbie wynosi tylko 26 proc (a i tak wzrosła o 15 proc. od czasu ogłoszenia chęci startu w wyborach). Marszałek województwa świętokrzyskiego w wyborach samorządowych uzyskał doskonały rezultat, jest dobrze oceniany w swoim regionie. Podczas kampanii prezydenckiej PSL będzie starał się wypromować swojego kandydata, zwłaszcza w kontraście do Andrzeja Dudy, gdyż to właśnie z PiS ludowcy konkurują o wyborców na wsiach, w małych i średnich miejscowościach. Trzy miesiące to mało czasu, więc decyzja PSL (w dodatku długo przeciągana), może okazać się dość ryzykowna, gdy kandydat uzyska bardzo słaby rezultat w wyborach.

Pełne rezultaty na www.tajnikipolityki.pl

Pomiar został przeprowadzony w dniach 7 – 10 lutego 2015 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie Polaków liczącej N=1008 osób dobranych z panelu Ariadna. Próba losowo-kwotowa. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.

Respondenci mogli wskazać, że dana cecha pasuje tylko do jednego polityka.

Pobierz raport z badania >>>

 

Zobacz inne artykuły >>>

.