maliszewski2222

dr hab. Norbert Maliszewski
Ekspert ds. zachowań politycznych
Uniwersytet Warszawski
.

.

[9.X.2015]

Wyniki październikowych sondaży (przeliczone na mandaty) ukazują, iż PiS może rządzić, ale musiałoby zawrzeć trudną dla siebie koalicję z Kukiz’em lub PSL. Trzeba pamiętać, że deklaracje sondażowe to nie głosowanie przy urnach. Analizując, jakie mogą być rezultaty wyborów, trzeba uwzględnić, m.in.: 1) trendy; 2) decyzje osób niezdecydowanych; 3) mobilizację elektoratów; 4) głosowanie strategiczne wyborców o mniejszym poparciu. Jak mogłyby wyglądać rezultaty i szanse PiS na samodzielne rządy, gdyby uwzględnić te czynniki? Jakie korekty wprowadzić dla wyników sondażowych innych partii?

fe4767670c9de24e1ec268010518a59c-2

,

W październikowych sondażach prowadzi PiS (36,1 proc.). Przy takim układzie wyników partia Jarosława Kaczyńskiego nie mogłaby samodzielnie rządzić (218 mandatów; potrzbuje jeszcze 13). PO traci do PiS około 13 punktów procentowych (22,7 proc. poparcia). Rośnie poparcie dla Zjednoczonej Lewicy  (10,6 proc.), a także Nowoczesnej (7,5 proc.). Wyhamowały spadki Kukiza (6,0 proc.). 5 proc. próg przekroczyłoby także PSL.

Zrzut ekranu 2015-10-10 o 23.20.19

,

Dla PiSu taki układ rezultatów mógłby okazać się pyrrusowym zwycięstwem. Musiałoby dobrać trudnego koalicjanta, takiego jak PSL (14 mandatów) lub Kukiz (17 mandatów). Partia ta jednak pamięta doświadczenia z 2005 roku i koalicji z Samoobroną, która zakończyła się wcześniejszymi wyborami. Inną opcją jest wygrana PiS, ale ze względu na małą zdolność koalicyjną, to tzw. obóz anty-PiS przejąłby władzę (PO, Nowoczesna, PSL, ZL).

 

Trzeba pamiętać, że to są sondaże, czyli słowa badanych o poparciu dla partii. To nie zachowanie, więc wynik głosowania będzie w pewnym stopniu różny od tego w ankietach. Należy go skorygować. Czy jak się je uwzględni, to czy wtedy wskazują na samodzielne rządy PiS?

Tekst ten służy obaleniu różnych mitów na temat sondaży. Przykładem są wybory prezydenckie, podczas których sondaże się rzekomo nie sprawdziły. Proszę jednak sprawdzić tekst z 8 maja i okazuje się, że gdy uwzględni się opisywane poniżej korekty, dobrze odzwierciedlają nastroje społeczne http://wiadomosci.onet.pl/kraj/jak-sondaze-przeloza-sie-na-wynik-wyborow/w1edqs#.Vhe_SlTEMi8.twitter.

Sondaże są traktowane jako prognoza wyniku. Otóż nią nie są. To impresja poparcia dla partii z danego momentu maratonu wyborczego. Niektórzy kpią sobie, że sondaże się nie sprawdziły, gdyż pokazywały olbrzymią przewagę prezydenta Komorowskiego nad Andrzejem Dudą. Owszem, taka była na początku kampanii. Badania pokazywały jednak, że w miarę tego wyścigu malała różnica pomiędzy kandydatami. Te ostatnie przed I turą wskazywały na przewagę prezydenta Komorowskiego, a pierwszy był Andrzej Duda. Dlatego należy zrozumieć, że sondaże nie pokazują finiszu wyścigu, czyli wyniku wyborów. Tak jak w biegu, choć ktoś prowadzi przez cały dystans, wcale nie musi wygrać. Dużo się dzieje w dniu wyborów, gdyż swoje decyzje podejmują wyborcy niezdecydowani, elektoraty różnią się mobilizacją, niektórzy zaś nad urną głosują nie na swoją preferowaną partię, ale przeciwko komuś (np. aby PiS lub PO nie doszło do władzy).

Zrzut ekranu 2015-10-10 o 23.33.33

Trendy

Zmiany w ostatnich dniach można przewidywać na podstawie trendów. Jeśli na przykład czyjeś poparcie rośnie, to można się spodziewać, że na finiszu kampanii będzie kontynuowany ten trend. W październiku PO i PiS pozostają w klinczu. Poparcie PiS zatrzymało się na poziomie około 36 proc., zaś PO na poziomie 23 proc. Więcej nawet, odnotowują one małe straty. Rośnie zaś poparcie dla Zjednoczonej Lewicy, Nowoczesnej. Partie te zyskują poparcie ex-wyborców PO, zatem ich wzrosty mogą się odbyć kosztem partii premier Ewy Kopacz. Te tendencje nie tylko ukazują sondaże, ale także internetowy wskaźnik, jakim są statystyki przeglądarki Google. Rośnie zainteresowanie dla Zjednoczonej Lewicy, Nowoczesnej, zmniejsza się dla Platformy.

Bez tytułu

Mobilizacja

Respondenci deklarują poparcie, ale to znacznie mniejszy wysiłek, niż pójść i zagłosować. Dlatego ważne jest badanie determinacji elektoratów. Ta sympatyków PiS jest największa i to przesłanka dla korekty sondaży dla tej partii na plus. Korzystny trend dla Zjednoczonej Lewicy ma jeszcze jedno uzasadnienie. Otóż drugie miejsce pod względem mobilizacji zajmuje partia, której wizerunek ostatnio odświeżyła Barbara Nowacka. Względna demobilizacja dotyczy elektoratu PO, ale też może niepokoić Ryszarda Petru. Paweł Kukiz zatrzymał odpływ swoich wyborców, ale niewykluczony jest on w czasie wyborów.

Zrzut ekranu 2015-10-10 o 23.11.38

Podział głosów wyborców niezdecydowanych

Uśrednione wyniki sondaży zostały podane bez osób niezdecydowanych. Średnio pozostało ich 8 punktów procentowych. Wyobraźmy sobie, że ich preferencje w dniu wyborów nie rozkładają się proporcjonalnie na każdą partię, ale jedną z nich. Zgodnie z doniesieniami Rzeczpospolitej, w badaniach IBRiS obserwowano, że w tej grupie jest szczególnie dużo sympatyków PiS, którzy wahają się, czy na tę partię zagłosować. Z analiz profili wyborców niezdecydowanych Ariadna wynika, że odpowiadają oni charakterystykom często podzielanym przez sympatyków PiS.

Zrzut ekranu 2015-10-10 o 23.27.12

Głosowanie strategiczne

Podczas głosowania, wyborcy nie zawsze zakreślają swoją ulubioną partię. Czasami kalkulują, że ważniejsze jest postawienie krzyżyka na któregoś z liderów, głosowanie przeciw komuś, aby partia, której się lękają, nie uzyskała władzy. Na przykład 74 proc. wyborców PO nie głosuje na program, ale przeciw PiS. To nadzieja partii premier Ewy Kopacz, że byli wyborcy tej partii, których było niegdyś około 40 proc., nad urną jeszcze raz zagłosują przeciw PiS i zakreślą PO.

Zrzut ekranu 2015-10-10 o 23.11.23

Wyniki jednak nie powinny napawać optymizmem strategów partii rządzącej. Odsetek głosujących przeciw PiS jest taki sam jak przeciw PO. Co więcej, takim straszakiem mogłoby być oddanie pełni władzy w ręce prezydenta i premier z tego samego obozu. Okazuje się, że więcej jest zwolenników tej opcji (44 proc.) niż kohabitacji np. prezydenta Andrzeja Dudy i premier Ewy Kopacz (34 proc.).

Zrzut ekranu 2015-10-10 o 23.12.01

Podsumowanie

Sondaże są impresją rezultatów, a nie ich dokładnym zdjęciem. Wiążą się z błądami pomiaru (to nie linijka, ale pomiar postaw społecznych). 1000 osób to nie całe społeczeństwo, a z losowaniem jest tak jak z wyciąganiem chochli zupy z garnka. Czasem więcej wody, czasem więcej mięsa.

Część osób nie przyznaje się do tego, na kogo głosuje; pewne grupy wyborców generalnie są nieufne wobec sondażowni. To deklaracje, a nie głosowanie. Zatem wynik wyborczy może się różnić od średniej sondażowej. Te korekty wymagałyby bardzo precyzyjnych pomiarów, ale biorąc pod uwagę opisane powyżej czynniki: wynik PiS może być o 3-4 punkty procentowe wyższy niż sondażowa średnia. Zatem PiS miałoby samodzielną większość. Można się spodziewać wyższego wyniku Zjednoczonej Lewicy, Nowoczesnej, a nieco gorszych niż obecnie PO, a także Kukiza.

Trzeba pamiętać, że zostały dwa tygodnie kampanii. Przed nami jeszcze debata, więc nawet nie mamy wyników sprzed finiszu. Sondaże to nie szklana kula, a powyżej opisane czynniki sprawiają (można ich jeszcze wymieniać więcej; np. frekwencja), że by z nich korzystać, to trzeba je rozumieć i do nich podchodzić rozsądnie.

Na sam koniec warto także niektórych przestrzec przed innym błędem. Otóż utożsamiają oni wynik sondażu z poglądami skromnego autora tekstu. Zanim więc ktoś pospieszy się z krytyką, niech sięgnie po ten tekst (lub z 8 maja), wtedy jego opinia będzie bardziej konstruktywna.

.

Pomiar został przeprowadzony w dniach 1-2 października 2015 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie Polaków liczącej N=1053 osób dobranych z panelu Ariadna. Próba losowo-kwotowa. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku, wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania.