dr Krzysztof Przybyszewski
Politolog, psycholog ekonomiczny
Ekspert ds. badań nad
podejmowaniem decyzji
Akademia Leona Koźmińskiego

.

Prof. dr hab. Honorata Sosnowska
Ekspert ds. teorii społecznego wyboru
Kierowniczka Katedry Matematyki
i Ekonomii Matematycznej
Szkoła Główna Handlowa

.

[20.X.2015]

W sondażu z 09.10.2015 ( sondaż Ariadna na próbie reprezentatywnej 1101 osób) respondenci zostali zapytani o wybór partii politycznej w mających się odbyć 25.10.2015 wyborach parlamentarnych za pomocą 3 metod.

  • Klasycznej metody większościowej gdy pytany wybiera co najwyżej jedna partie (czyli metoda częstościowa) i wygrywa ta , która zbierze najwięcej głosów.
  • Głosowania aprobującego, gdy badany może wybrać dowolną liczbę partii, głosy oddane na każda partię się sumuje i wygrywa ta, która uzyskała największa liczbę głosów i
  • metody opartej na dezaprobacie, gdy każdy badany zaznacza partie, których nie chciałby widzieć u władzy wygrywa ta z najmniejsza liczbą wskazań.

Metody te mogą dawać różne wyniki, ale warto zauważyć ze metody aprobująca i dezaprobująca pozwalają rozszerzyć wiedze o preferencjach wyborców, co może pozwolić na poszerzoną prognozę zachowań wyborczych. Z zastosowaniem głosowania aprobującego,  jako techniki przewidywania wyników wyborów prezydenckich w systemie dwuturowym. Czytelnicy mogą zapoznać się z naszymi analizami kampanii prezydenckiej 2015.

 

Wyniki sondażu: frekwencja i niezdecydowani.

Wyniki sondażu wskazują na frekwencje przekraczającą 50%. Większość osób deklarujących udział w głosowaniu jest zdecydowana (tylko ok. 7% wciąż się zastanawia). 37% badanych deklaruje absencję.

Zrzut ekranu 2015-10-21 o 12.30.22

 

Wyniki sondażu: preferencje wyborcze zdecydowanych.

Zrzut ekranu 2015-10-21 o 12.30.34

Zamiar wzięcia udziału w wyborach deklarowało 610 respondentów. Zarówno metodą klasyczną  (częstość) jak i aprobującą wygrywa PiS. Do Sejmu wejdą też PO, Kukiz’15, NowoczesnaPL i Zjednoczona Lewica.

W przypadku partii innych niż PO i PiS liczba głosów (w liczbach bezwzględnych) oddanych na dane ugrupowanie  w głosowaniu aprobującym przewyższa bardzo istotnie liczbę głosów oddanych w głosowaniu klasycznym większościowym  (Tabela poniżej, kolumna 2) Można to interpretować w ten sposób,  że wyborcy aprobują mniejsze ugrupowania, ale wolą głosować na mniejsze zło w postaci PiS i PO, które mają realne szanse wygrać i stworzyć koalicję rządzącą lub nawet rządzić samodzielnie. Tak właśnie: dla niektórych wyborców tym razem to PiS jest mniejszym złem!

Różnica pomiędzy głosami aprobującymi a głosami większościowymi,  która jest stosunkowo nieduża w przypadku PiS i PO, wskazuje na to, że większość respondentów, którzy aprobują te ugrupowania jest zdecydowana na nie głosować w zbliżających się wyborach.  Mówiąc krótko duże partie mają zdyscyplinowany i w miarę powtarzalny elektorat oraz zbierają głosy zwolenników mniejszych partii, którzy głosują strategicznie. Wydaje się, że tym razem po raz pierwszy zjawisko do dotyczy zarówno anty-PO, czyli PiS, jak i anty-PiS, czyli PO.

Interesujący jest także wynik dotyczący dezaprobaty – najmniejszą dezaprobatę ma Zjednoczona Lewica – która może stać się nową partią „obrotową” zastępując w tej roli PSL.

Warto też zauważyć, że KORWIN ma większą dezaprobatę niż aprobatę, co wskazuje na kontrowersyjny odbiór tej partii i raczej niewielkie szanse na powiększenie elektoratu w przyszłości.

Zrzut ekranu 2015-10-21 o 12.30.46

Tabela 1. Częstości głosów większościowych, aprobujących i dezaprobujących.

 

Ugrupowania PiS i PO mają też najmniej respondentów, którzy na temat danego ugrupowania nie maja wyrobionego zdania (czyli ani aprobują , ani dezaprobują). Co w praktyce oznacza niewielkie rezerwy elektoratu do zagospodarowania. Wskazuje to kolumna 3 Tabeli 2. Ich margines głosów jest niewielki. Prawie wszyscy, którzy  zastanawiali się nad głosowaniem na te ugrupowania już wyrobili sobie zdanie. Pozostałe ugrupowania mają margines głosów istotny i mają szansę aby z powodzeniem starać się o więcej głosów w przyszłości.

Zrzut ekranu 2015-10-21 o 12.31.13

Tabela 2. Margines głosów

.

Analiza współczynników przewag.

Kolejne wnioski daje analiza współczynników przewag. Aby uzyskać współczynnik przewagi jednego ugrupowania nad drugim dzielimy liczbę głosów oddanych na dane ugrupowanie przez liczbę głosów oddanych na inne i porównujemy te wielkości dla klasycznego głosowania większościowego i dla głosowania aprobującego. W poniższej Tabeli 3 będziemy dzielić liczbę głosów ugrupowania występującego w kolumnie przez liczbę głosów ugrupowania występującego w wierszu. Gwiazdką oznaczamy wynik dla głosowania aprobującego. W współczynnik przewagi w danym głosowaniu oznacza ile razy jedno ugrupowanie uzyskało więcej głosów niż inne. Jeśli przewaga jakiegoś ugrupowania nad drugim  maleje w głosowaniu aprobującym, to znaczy że gdy nie mamy jasno sprecyzowanych preferencji co do tego ugrupowania, albo głosowaliśmy na nie strategicznie (tzn. wybierając mniejsze zło, np. dlatego, że nasze najbardziej lubiane ugrupowanie mogłoby nie przekroczyć progu wyborczego) poparcie dla tego ugrupowania relatywnie spada a dla tego drugiego rośnie.

To drugie może mieć większe szanse gdyby po stosunkowo krótkim czasie powtórzyć wybory (np. opis wyborów w Niemczech w 2008 roku). Mówiąc najprościej, jest to zjawisko podobne do przepływów elektoratów pomiędzy turami w wyborach prezydenckich, przy czym oczywiście w powtarzanych wyborach startują ponownie wszystkie partie, natomiast część wyborców zniechęconych niemożnością sformowania rządu, może zagłosować na inną partię, którą aprobuje*.

Zauważmy (tabela 3), że w glosowaniu aprobującym spadają współczynniki przewag PiS-u nad innymi ugrupowaniami, przy czym wyłączając relację do PO, spadek ten jest duży. Podobna obserwacja dotyczy PO. Jej przewaga w głosowaniu aprobującym nieco rośnie nad PiS-em, ale bardzo maleje w przypadku innych ugrupowań. Jeśli chodzi o porównanie współczynniki przewag dla par pozostałych ugrupowań to wyłączając partię Razem (liczba badanych wybierających w klasycznym glosowaniu większościowym w granicach błędu statystycznego) zmiany nie są bardzo duże. Potwierdza to wnioski z Tabeli 1. Respondenci aprobują inne ugrupowania niż PiS i PO, ale głosują na tych, którzy maja szanse stworzyć rząd lub silną opozycję. Może to jednak oznaczać, że przy sensownej polityce pozostałych ugrupowań w przyszłości zajmą one miejsce obecnych liderów. Gdyby, czysto hipotetycznie, rozważyć scenariusz, w którym zwycięski PiS nie stworzy rządu (lub ich rząd się rozpadnie) i rozpisane będą ponowne wybory, wtedy mogłoby okazać się, że rozkład głosów będzie zupełnie inny – mniejsze ugrupowania otrzymają więcej głosów niż w tych wyborach.

Tabela 3. Współczynniki przewag

.

Podsumowanie

Wyniki sondażowe wskazują na duże poparcie dla ugrupowań różnych od PiS i PO, ale wyborcy „wybiorą mniejsze zło” i nie będą „marnować głosów”, czyli głosować będą głównie na PiS i PO.  Karty są już podzielone i raczej nic nie zmieni wyniku zwycięskich partii ale gra toczy się o to, czy małe partie wejdą i zabiorą zwycięzcy/om kilka mandatów, co może pozwolić im na bycie głosującym krytycznym w koalicjach powyborczych. Wiele wskazuje na to, że mimo głębokich różnic rodowodu, tą partią, która może wspierać rząd będzie ZL. W następnym tekście przedstawimy analizę potencjalnych koalicji opartych o preferencję wyborców (akceptację dla potencjalnych partnerów koalicyjnych.


*Carlos Alos-Ferrer i Dura-Georg Granic, „Approval Voting In Germany: Description of a Field Experiment”” w „Handbook of Approval Voting”, red. Jean – Francoise Laslier, M. Renzi Sanver, Springer,  2010]